Zastanawiałaś się kiedyś, o co chodzi w sztuce flirtu? Ten artykuł jest dla ciebie. Każdy mężczyzna lubi, gdy łechce się jego ego. Do tego zmierzamy. Ale zanim dotrzemy do miejsca, w którym wyszeptamy mu do ucha, że jest nadzwyczaj seksowny lub niebywale inteligentny, czeka nas jeszcze kilka stopni.


Zanim zaczniesz flirt

Po pierwsze nic nie poradzimy na to, że mężczyźni są wzrokowcami. Ale to, że zwracają uwagę na wygląd, nie oznacza, że patrzą wyłącznie na to, szukając powalająco ładnych kobiet. Nie musisz być niebywale piękna, by go zainteresować. Wystarczy, że będziesz zadbana. A to możesz osiągnąć, nawet gdybyś była najbrzydszą kobietą na świecie. Czyste, lśniące włosy, świeże ubrania, zadbane dłonie, elegancka biżuteria. Makijaż wystarczy delikatny, by zatuszować niedoskonałości. Nie możesz ani się malować, ani ubierać zbyt wyzywająco, żeby on nie pomyślał, iż chodzi ci tylko o jedno.


Najlepiej będzie, jeśli zafascynujesz go swoją tajemniczością i małymi niedopowiedzeniami. Oprócz ubioru, makijażu, schludnej fryzury liczą się wyprostowana postawa, kontakt wzrokowy i uśmiech. To również element flirtu. Niby banalne rzeczy, nic odkrywczego, a nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo takie banały mogą mieć wpływ na uwodzenie. Wyprostowana postawa – pokazuje, że jesteś pewna siebie, a żaden mężczyzna nie chce zakompleksionej sierotki, która będzie bez przerwy narzekać, że jest brzydka. Uśmiech pokazuje, że umiesz cieszyć się z życia. A raczej żaden nie chce też chodzącej depresji.


Z kolei kontakt wzrokowy ma ogromnie uwodzicielską moc – pokazuje, że dana osoba cię interesuje, co również podnosi jej ego. W końcu elementy takie jak ładny zapach (element ważniejszy dla kobiet, ale niektórzy mężczyźni też mogą być szczególnie na niego wrażliwi), a także ton głosu (ciepła, przyjemna dla ucha barwa) również mogą ci pomóc.


flirt


Zaczynamy flirtowanie

No i czas przejść do rzeczy. Zawsze jest łatwiej, kiedy to mężczyzna zacznie z tobą rozmowę, ale nie zawsze jest tak banalnie. Jeżeli podoba ci się jakieś ciacho i nie masz żadnych wieści o tym, że jest zajęty lub ewentualnie homo – zagadaj. Ale bez zbędnych podchodów, odrzucania włosów, kręcenia tyłkiem i tym podobnych. Zrób to całkiem naturalnie, tak jakbyś zaczynała rozmowę z kumplem, którego dawno nie widziałaś. Jeżeli nie wyjdzie – nie poniesiesz klęski nieszczęsnej flirciary, a tylko stwierdzisz, że twój rozmówca był zbyt mało komunikatywny bądź nudny.


Sęk polega w tym, że im bardziej nam na kimś zależy, tym bardziej się staramy, a przez to przesadne staranie możemy zrobić czy powiedzieć wiele głupstw. Zapytaj o coś zupełnie neutralnego. Czy możesz usiąść, które piwo poleca, czyja piosenka teraz leci, czy często tu bywa itp. Jeżeli rozmowa się rozwinie i zauważysz, że odpowiada ci z entuzjazmem, a nie wymijająco, przy którejś jego wypowiedzi możesz wspomnieć, że musisz mu coś powiedzieć, ale tak, żeby nikt nie usłyszał, bo to tajemnica. Gdy zapyta, co to – szepnij seksownie na ucho: „twoja inteligencja mnie zachwyca”, „nieziemsko pachniesz”, „masz doskonały gust co do piwa / muzyki”, „rozmowa z tobą jest niezwykle fascynująca” itp. Jeżeli jesteście w jakimś głośnym miejscu, nie za bardzo sprzyja to flirtowanie, więc może lepiej poprosić, czy się przejdziecie gdzieś, gdzie będziecie mogli spokojnie rozmawiać.


Jeżeli zaś nie ma takiej możliwości (bo trwa biletowany koncert, z którego nie można sobie wyjść i wrócić), swojej tajemnicy nie musisz mówić szeptem, lecz trochę dziwnie zabrzmisz, przekrzykując muzykę: „se-kso-wnie wy-glą-dasz!!!”. ;) Jeżeli masz w sobie choć odrobinę odwagi, nie bój się zadać pierwsza pytania typu: „mogę się przytulić?”.


Przyjęło się, że kobieta nie powinna flirtować, ale takie pytanie nie jest niczym uwłaczającym kobiecej godności. Nawet jeśli odpowie „nie” lub coś podobnego, to nie jest jakaś wyjątkowa porażka. Zwłaszcza że odniosłaś już o wiele większy sukces: zagadałaś jako pierwsza. Dzięki temu, że w ogóle podejmiesz rozmowę, nie będziesz krytykowała siebie, że zaprzepaściłaś szansę albo źle się ubrałaś, bo on cie nie zauważył. Na koniec poradnika, jak flirtować, ostatnie słowo: odwagi! :)

Gorący flirt. Jak to się robi? Sprawdź! Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1
Komentarze(1)
    • ~migotka
      4 listopad 2016

      Tak, a po takim flircie, żeby pójść do łóżka facet musi stawać na głowie żeby się sprawdzić, bo baba już od niego wymaga złotych gór. WIęc on już bez tabsów iqman się przecież nie pokaże, bo byłby za miękki ;) a ona poszłaby szukać kolejnego loverboya