Masz dość nawadniania organizmu wodą, rezygnacji z drobnych przekąsek i tęsknisz za posiłkami, które stanowią zaprzeczenie idei diety? Mamy dobrą wiadomość! W każdej kuracji odchudzającej jest miejsce na małe, dietetyczne grzeszki. Spokojnie, nie jesteś skazana na post. Podpowiadamy, co jeść oraz jakie produkty z listy niezdrowych możesz przemycić do jadłospisu – bez wyrzutów sumienia. 


1. Dobry początek

Zanim sięgniesz po niezdrowe produkty, powinnaś przyzwyczaić organizm do stałych pór spożywania posiłków. W ten sposób podkręcisz metabolizm i zaczniesz tracić na wadze. Po pewnym czasie przemiana materii nieco spowolni, właśnie wtedy pojawia się najlepszy moment, na mały grzeszek. Uwaga: możesz pozwolić sobie nawet na słodycze w diecie. Tylko pamiętaj, aby następnego dnia ograniczyć węglowodany.


2. Stałe pory posiłków

Organizacja to podstawa, dzięki temu nie zapomnisz o przekąskach, które w diecie odgrywają ważną rolę. Oczywiście zalecane jest spożywanie ich zdrowych wersji. Z pewnością o tym wiesz, lecz z uporem maniaka będziemy powtarzać: nie głodź się, jedz mało i często. Zbyt długie przerwy między posiłkami sprawiają, że czujesz wilczy głód i objadasz się na noc. Tymczasem organizm najwięcej kalorii spala i potrzebuje do południa. Jeśli masz ochotę na małe dietetyczne grzeszki, zrób to do godziny czternastej.


3. Cudowne suplementy

Jeśli grzeszysz, rób to z głową. Po spożyciu kalorycznego posiłku sięgnij po suplementy ograniczające wchłanianie tłuszczów. Nie zapominaj jednak, że jest to wyjątkowa sytuacja, a nie rytuał. Środki wspomagające spalanie tkanki tłuszczowej możesz włączyć na stałe, jeśli intensywnie trenujesz. W ten sposób szybciej zbliżysz się do wymarzonego celu, jakim jest zgrabna sylwetka. Kaloryczne dania to dietetyczne grzeszki dozwolone tylko raz na jakiś czas.


4. Jedz ze smakiem!

Trudno przestrzegać diety, gdy zmuszasz się do jedzenia czegoś, czego nie lubisz. Zaczynasz wówczas myśleć, że całe to odchudzanie jest koszmarne. Mamy dla ciebie niespodziankę! Otóż dietetyczne jedzenie może być prawdziwą przyjemnością. Nie musisz rezygnować z ziemniaków, a jedynie zmniejszyć ich ilość w posiłku. Zamiast czterech, zjedz dwa. Szukaj także zdrowszych odpowiedników twoich ulubionych produktów. Pełnoziarnisty makaron w diecie będzie miłym urozmaiceniem posiłku. Komponuj nowe przepisy, a przekonasz się, że niektórym pokusom można się oprzeć.


dietetyczne grzeszki


5. Alkohol w diecie

Kolejny tydzień na diecie, a ty marzysz o wypiciu ulubionego drinka. Twoja silna wola zostanie wystawiona na poważną próbę, gdy wybierzesz się na imprezę. Co wtedy? Czy powinnaś spędzić wieczór, popijając sok? Mały grzeszek nie doprowadzi do katastrofy, a ponieważ drinki są kaloryczne i wzmagają apetyt, zacznij od wypicia wody po posiłku. Uśpiony apetyt stanowi zielone światło dla ulubionych trunków – oczywiście spożywanych z umiarem.


6. Sól w diecie?

Sól zatrzymuje wodę w organizmie, dlatego jej ilość powinna być ograniczona. Nie wykluczaj jej całkowicie, ponieważ bierze udział w procesie trawienia węglowodanów. Staraj się unikać soli jodowanej. Najzdrowsza będzie sól morska lub himalajska. W przypadku ziołowej jesteśmy zdania, że znacznie lepiej jest dodać świeże zioła. Dietetyczny posiłek tylko na tym zyska.


7.Oszukuj z umiarem

Celem kuracji odchudzającej jest zmiana wyglądu, dlatego dietetyczne grzeszki nie mogą stać się normą. Wychodzisz do restauracji? Zamów jedno danie, np. lekką zupę. Makaron w diecie nie będzie zbrodnią, ale wówczas zrezygnuj z pierwszego dania, przystawki oraz deseru. Nie polecamy uciszania głodu pieczywem z oliwą, które podawane jest przed przystawkami. Zaszaleć możesz ze świeżymi owocami bądź warzywami. Sałatka owocowa to idealne zakończenie wieczoru.


Małe, dietetyczne grzeszki nie zniweczą efektów twojej diety, pod warunkiem że zachowasz umiar i niedozwolone produkty nie pojawią się w twoim menu częściej niż raz w tygodniu.

7 sposobów na małe grzeszki w odchudzaniu Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1