Sylwester, impreza, spotkanie ze znajomymi, kieliszek do obiadu czy po prostu mile spędzony wieczór. Alkohol towarzyszy nam na każdym kroku, działając odstresowująco oraz relaksująco. Alkohol na diecie odchudzającej to temat kontrowersyjny, który od lat podnoszony jest przez badaczy. Jedni za przykład idealnych jadłospisów przywołują kuchnię śródziemnomorską z dużą ilością wina, inni skupiają się na negatywnych skutkach i pustych kaloriach. Prawda jak zwykle leży po środku.


Alkohol na diecie – kalorie poszczególnych napojów

0,5 litra piwa – 200 kcal,
Lampka wina czerwonego wytrawnego – 79,2 kcal,
Lampka wina czerwonego słodkiego – 127,2 kcal,
Kieliszek białego wina wytrawnego – 76,8 kcal,
Kieliszek białego wina słodkiego – 111,6 kcal,
Kieliszek wódki – 50 kcal,
Lampka szampana – 80 kcal,
Kieliszek whiskey – 110 kcal.


Co wybrać, pijąc alkohol na diecie

Brzuch piwny na stałe zagościł w potocznym języku, obrazując skutki zbyt dużej ilości tegoż alkoholu. Nie jest to tylko określenie, ale poważny problem, który może spotkać każdego amatora piwa, który nie zna umiaru. Spożywając alkohol na diecie, powinnaś znać jedną podstawową zasadę – wszystko jest dla ludzi, ale umiar to podstawa. Wybierz zatem, to co lubisz najbardziej, ale niech to nie będą kaloryczne drinki. Te w klubach, z dodatkiem soków, syropów, śmietanki, napojów gazowanych – to prawdziwe zagrożenie dla szczupłej sylwetki. Możesz je zastąpić lampką wina czy małym piwem (bez soku!). Umiar w tym wypadku oznacza maksymalnie dwa kieliszki na dzień. Najlepszym wyborem będzie wytrawne lub półwytrawne, a najlepsze dla zdrowia – czerwone.


alkohol na diecie


Alkoholowy savoir-vivre

Alkohol wzmaga apetyt, niektóre trunki usprawniają także trawienie – tutaj przoduje wino, które jest też polecane na choroby serca, układu krążenia. Jednocześnie spożywany w zbyt dużych ilościach prowadzi do nadwyrężenia układu nerwowego, jest szkodliwy dla wątroby, prowadzi do uzależnienia. Dlatego jeśli już pijemy, zróbmy to przy jedzeniu. Niech to nie będzie fast food czy ciężkostrawna potrawa. Lepiej w tej roli sprawdzą się chude mięsa, ryby, owoce morza, sałatki czy fit przekąski. Istnieją całe nauki poświęcone łączeniu alkoholu z jedzeniem. Najprostsza zasada dotycząca wina określa, że białe powinno być spożywane do białego mięsa, ryb, krewetek, gdy tymczasem czerwone zalecane jest do czerwonych mięs, pieczeni, bardziej wyrazistych potraw. Warto o tym pamiętać, bowiem złe zestawienia potrafią całkowicie odebrać radość z jedzenia, zaburzyć odczucia smakowe. Szampan dobrze komponuje się z truskawkami, a wódka z ogórkami. W tym ostatnim przypadku unikamy popity – dostarcza dodatkowych kalorii i wartość energetyczna napoju skacze z 50 kcal do kilkuset, a poziom cukru szaleje, stając się zagrożeniem dla zdrowia. Co podać do piwa? Choćby pieczoną ciecierzycę, chipsy z warzyw czy zapiekankę z cukinii. Gdy jemy i pijemy, alkohol nie jest tak obciążający dla organizmu, zmniejszamy także ryzyko wystąpienia kaca.


Alkohol na diecie a kaloryczność

Lampka wina do obiadu czy piwo kilka razy w miesiącu nie zaszkodzą. Trzeba jednak znać umiar, rozpoznawać reakcje własnego organizmu, a także unikać słodkich soków, syropów, dodatków do drinków, napojów gazowanych. Na imprezie ćwicz silną wolę i nie podjadaj chipsów, pizzy oraz za wszelką cenę unikaj napojów energetycznych. Stosując się do tej zasady, będziesz nie tylko szczupła, ale i zdrowsza, bardziej wyluzowana, spokojna. Dowodem na to są mieszkanki krajów romańskich, które każdego dnia piją lekkie wino do obiadu i cieszą się doskonałym samopoczuciem.

Alkohol na diecie. Co pić podczas odchudzania? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1
Komentarze(2)
    • ~mela67
      19 marzec 2016

      Wy naprawdę się tak maltretujecie podczas tych wszystkich "cudownych" diet? Wyniszczacie organizm, wyglądacie potem jak zombie, zamiast sięgnąć po coś zdrowego. Ja zamówiłam tabsy iqgreen na naturalnych składnikach i ładnie i zdrowo chudnę. Bo 11kg w niecałe 3 miesiące z zachowaniem człowieczeństwa to niezły wynik.

      • ~Kacha
        3 luty 2020

        Spruboj bez tabsow to jest wyzwanie