Moda na zdrowie i szczupłą sylwetkę ma się całkiem dobrze – podobnie jak liczne diety, które wyrastają w sieci niczym grzyby po deszczu. Nie każda cudowna kuracja jest bezpieczna. W pogoni za rozmiarem XS łatwo popełnić błąd i doprowadzić organizm do ruiny. Jak temu zaradzić? Jak nie płacić zdrowiem za wymarzoną figurę? Dziś na celowniku dieta Dukana, czyli kuracja umożliwiająca chudnięcie bez farmakologicznych wspomagaczy i efektu jo-jo. 


Na czym polega dieta Dukana?

Twórcą diety proteinowej jest francuski lekarz Pierre Dukan. Pomysł na dietę proteinową, nazwaną później dietą Dukana, zrodził się podczas tworzenia specjalistycznego menu. Było to życzenie jednego z pacjentów, który bardzo pragnął schudnąć, lecz nie chciał się głodzić. Lekarz stopniowo udoskonalał dietę, a w ostatecznej formie podzielił ją na cztery fazy, które należy wykonywać w zaleconej kolejności.


Faza uderzeniowa – uważana jest za najtrudniejszą, ponieważ przypomina głodówkę. W zależności od masy ciała pacjenta etap ten może trwać od jednego do pięciu dni. Motorem do dalszego działania są błyskawiczne rezultaty. Na tym poziomie menu składa się głównie z chudego mięsa i nabiału. Faza pierwsza została tak skonstruowana, że organizm nie doznaje żadnego uszczerbku jako konsekwencji odchudzania. Można wykonywać wszystkie czynności, a nawet nie rezygnować z aktywności fizycznej.


Faza naprzemienna – jest pozytywniej odbierana przez organizm niż faza pierwsza. Etap ten nie ma ściśle określonych ram czasowych. Zakończenie fazy drugiej następuje w chwili, gdy uznamy, że osiągnęliśmy optymalną wagę.


Faza utrwalenia – polega na ustabilizowaniu wagi. Na tym etapie konieczne jest ścisłe przestrzeganie diety. Możemy sobie zatem pozwolić na jedną porcję owoców (z wyjątkiem winogron i bananów), symboliczne ilości sera oraz dwie kromki ciemnego pieczywa. Ale spokojnie, nie trzeba radykalnie pościć. Dieta Dukana dopuszcza kulinarne szaleństwo dwa razy w tygodniu. W tym czasie możemy zjeść wymarzony posiłek. Jest jednak pewien warunek: zabronione są dokładki oraz spożywanie innych posiłków w ciągu dnia. Należy także raz w tygodniu powrócić do fazy pierwszej, czyli diety proteinowej. W ten sposób oczyszczamy organizm i zapobiegamy ewentualnemu efektowi jo-jo.


Faza stabilizacji – jest najprzyjemniejsza ze wszystkich. Powód? Na tym etapie możemy jeść, to na co mamy ochotę. Oczywiście nie przesadzając z węglowodanami. Nie zapominamy także o aktywności fizycznej.


Produkty dozwolone w diecie Dukana

Skoro już wiemy, na czym polega dieta Dukana – sprawdźmy, jakie produkty zostały uwzględnione w menu. Ponieważ pełna lista obejmuje ich aż sto i ulega ciągłej modernizacji, zamieszczamy skrótowy opis.


Chude mięso i podroby to: cielęcina, konina (wszystkie części z wyjątkiem łaty), polędwica wołowa, befsztyk wołowy, rostbef, wątróbka wołowa i cielęca.

Drób – kurczaki, indyki, perliczki, przepiórki, kuropatwy – bez skóry. Dozwolone są także podroby drobiowe. Spożywanie mięsa kaczek i gęsi jest zabronione w diecie Dukana.

Owoce morza i ryby – w grupie tej nie obowiązują żadne zakazy. Możemy jeść ryby tłuste i chude, świeże, mrożone i wędzone, ponadto wszelkie skorupiaki i mięczaki.

Wędliny – pod warunkiem, że są one chude i drobiowe.

Nabiał – w tej kategorii dozwolone jest spożywanie jaj przygotowanych na rozmaite sposoby, ale bez tłuszczu, serków, twarożków, chudych jogurtów i chudego mleka.


dieta Dukana600


Warzywa – wprowadzamy w fazie drugiej. Bez umiaru możemy jeść: rzodkiewki, ogórki, pomidory, szparagi, szpinak, kapustę, buraki, marchewkę, cukinię. Zrezygnować musimy z produktów bogatych w skrobię, m.in.: z ziemniaków, awokado, łuskanego grochu.

Otręby – owsiane zawierają spore ilości naturalnego błonnika, co korzystnie wpływa na perystaltykę jelit. Ponadto zapewniają długotrwałe uczucie sytości.

Napoje – w tym przypadku należy włączyć z menu wszystko, co zawiera cukier. W przypadku kawy i herbaty nie obowiązuje wstrzemięźliwość. Wskazane jest picie wody niegazowanej oraz herbatek ziołowych. Opcjonalnie można sięgnąć także po gazowaną. Zanim to jednak nastąpi, warto wziąć pod uwagę aspekty zdrowotne takiej wody.

Przyprawy – dieta Dukana nie tyle zezwala na spożywanie rozmaitych przypraw, co wręcz je nakazuje. Jedyne co należy ograniczyć to musztarda, sól, kakao oraz skrobia kukurydzianą.


Dieta Dukana i jej skutki uboczne

Na świecie jest tysiące diet, a jednak kuracja proteinowa wyróżnia się na ich tle, tym, że waga, którą uzyskaliśmy w procesie odchudzania, zostaje utrwalona. Nie ryzykujemy efektem jo-jo, typowym dla tylu terapii. Ale jak wiadomo – każdy kij ma dwa końce. Obok korzyści istnieją także skutki uboczne. Według opinii specjalistów terapia oparta w dużej mierze na spożywaniu białka, przyczynia się do szybszego starzenie organizmu. Ponadto u osób stosujących dietę Dukana zaobserwowano ospałość, brak koncentracji, rozdrażnienie. Tak reaguje mózg, gdy dostarczamy mu zbyt mało paliwa, czyli glukozy zawartej w węglowodanach.


W kuracji proteinowej organizm zmuszany jest do przerabiania białka na energię, co oczywiście odbija się na stanie wątroby. W konsekwencji może dojść do jej zapalenia. Dieta białkowa w znacznym stopniu obciąża nerki, co niekiedy kończy się ich niewydolnością. Co więcej, stosując z uporem dietę Dukana, bezlitośnie zakwaszamy organizm. Gdy równowaga kwasowo-zasadowa jest zaburzona, żaden narząd nie funkcjonuje prawidłowo. Niektórzy twierdzą, że omawiana terapia jest nieszkodliwa tylko na krótką metę. Warto zatem rozważyć, czy cena za zrzucenie kilku kilogramów nie jest przypadkiem zbyt wysoka. Przed rozpoczęciem kuracji odchudzającej warto także skorzystać z porady specjalisty.

Wszystko, co powinnaś wiedzieć o diecie Dukana Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1