Każdy lubi piekarza, który piecze pyszny chlebek i listonosza, który przynosi wypłatę. Ale mimo wszystko wciąż wiele osób wybiera zawody, które kojarzą się ludziom negatywnie z wielu powodów. Zobacz, za jakimi zawodami zbyt szczególnie nie przepadamy.


Policjant

W czasach komunizmu krążyło wiele dowcipów na temat policjantów. Był to wyraz niechęci do tych, którzy karzą… czasem nawet w ogóle niesłusznie. Pomimo że policjanci są od tego, aby zapewniać nam bezpieczeństwo, czasem czepiają się nas o kwestie, których nie uznajemy za złe – jak chociażby głośniejszą imprezę, palenie marihuany czy picie w miejscu publicznym. I choć niektórym policjantom można wiele zarzucić, do czegoś się oni jednak przydają. W końcu gdyby na świecie panowała zupełna samowolka, morderstwa i przestępstwa zdarzałyby się jeszcze częściej niż ma to miejsce teraz.


Komornik

Bo jak można lubić kogoś, kto zabiera nam mienie, np. ciężko zapracowany telewizor czy, co gorsza, każe wynieść się z mieszkania? Jednak komornik nie przychodzi ot tak, do pierwszej lepszej osoby, ale do dłużników, którzy z różnych powodów nie spłacają swoich długów. I o ile zdarzają się przypadki wyrzucania z domu niewinnych osób (np. żony i dzieci za długi męża), to gdyby nie tego rodzaju procedury, nikt nie kwapiłby się do oddawania pożyczonych pieniędzy.


Dentysta

Słynne powiedzenie mówi: dentysta – sadysta, głównie z tego powodu, że często odczuwamy u dentysty ból. Jednak, jakby nie patrzeć, dentysta działa dla zdrowia naszych zębów. Tak nie lubimy dentystów, a mimo tego zostawiamy u nich dojść grube pieniądze. Czyli jednak dentyści na coś się przydają!


Sędzia / prawnik

O ile wizyta u dentysty kojarzy nam się z bólem, to ta w sądzie związana jest ze stresem. Stres zaś powoduje ryzyko przegrania rozprawy, które niesie ze sobą spore konsekwencje. Stąd prawnicy uznawani są za ludzi poważnych, groźnych i takich, którym lepiej nie podpaść. O ile jakiś prawnik stoi po naszej stronie, jeszcze możemy pałać do niego sympatią, ale gdy broni strony przeciwnej – wtedy zaczyna się niechęć do prawników. A sędzia? Sieje postrach, mając władzę, by skazać kogoś na długi wyrok więzienia. A jednak gdyby nie zawody siejące grozę, nikt nie przestrzegałby prawa, co źle by się odbiło na życiu i zdrowiu wielu osób.


znienawidzone zawody


Chirurg

I tutaj podobnie jak w przypadku dentysty – kojarzy nam się z bólem, krwią i cięciem. W rzeczywistości jednak chirurg nie ma na celu nam zrobić krzywdy, a przywrócić zdrowie. I o ile można go się bać ze względu na ból, to trudno pałać nienawiścią do osób wykonujących zawód, który czasem nawet ratuje nam życie.


Nauczyciel

Nie przepadamy za nimi, bo często zachowują się, jakby zjedli wszystkie rozumy. Nagradzają i karzą… nieraz zupełnie niesłusznie. Niezbyt rozumieją młodych ludzi, którzy bez odbycia przynajmniej jednych wagarów nie przeżyliby tak ekscytującej młodości. Nauczyciele kojarzeni są z tymi, którzy sztywno trzymają się przyjętych zasad będących dla nich ważniejszymi niż sam człowiek. Jednak zwróćmy uwagę na to, że gdyby nie nauczyciele, to możliwe, że wcale nie umiałybyśmy czytać ani pisać i nie wiedziałybyśmy nawet połowy z tego, co wiemy o świecie. Choć początkowo nauczyciel kojarzy się ze szkołą, a ta z największym złem – to przyznajmy, że jednak była nam ona do czegoś potrzebna.


Dyrektor

Dyrektor nasuwa na myśl wyniosłego człowieka, który tępi wszystkich swoich pracowników, nieustannie krzyczy i dominuje. Jednak nie każdy dyrektor zachowuje się jak ten stereotypowy dyrektor, na którego pewnie natknęłyśmy się w życiu. Jednak człowiek piastujący to stanowisko musi być dominujący, żeby w jego szkole czy instytucji nie zapanował zbytni rozgardiasz. Ale dominujący wcale nie oznacza niesprawiedliwy i złośliwy. Istnieje na świecie wiele dobrych dyrektorów z powołania.


Telemarketer

Kiedy słyszymy, że ktoś taki dodzwonił się do nas, zastanawiamy się tylko, jak go spławić… Zazwyczaj nie ma do przedstawienia żadnej oferty, która nas interesuje. A nawet gdyby taką miał, obawiamy się zawartego w niej „haczyka”. Jednak spójrzmy na to, że cały współczesny świat opiera się na reklamie i bez niej mało komu udaje się coś sprzedać. Telemarketing zrobił się na tyle popularny, że ludzie cały swój czas praktycznie spędzają przy telefonach. Oczywiście można telemarketerowi odmówić, ale po co to robić od razu niegrzecznie, skoro on jest tylko zwykłym pracownikiem?


Akwizytor

O ile telemarketera jest łatwo spławić, choćby rozłączając się, sprawa się już nie ma się tak łatwo w przypadku odwiedzin akwizytora. Na szczęście tego typu handlowców nie spotyka się już tak często. Ich problem często polega na tym, że chcą coś sprzedać za wszelką cenę, nie patrząc na to, czy tego potrzebujemy, czy też nie. Są uczeni, aby tak czy tak wmawiać nam, że potrzebujemy tego, co sprzedają. Jednak nie zakładaj z góry, że coś, co sprzedaje akwizytor, jest ci na pewno niepotrzebne. Kiedy wysłuchasz go, poczuje się zrozumiany. A w trakcie takich spotkań masz świetną okazję, by nauczyć się stanowczości, która przyda ci się w życiu. Zrozum, że akwizytor to też człowiek, który zarabia na chleb.


Urzędnik

Kojarzy nam się z niemiłą osobą za biurkiem, która na nasze pytanie, jak mamy wypełnić dany formularz, odpowiada złowrogo: „długopisem” – i dla której często bzdurne formalności stanowią powód do zrównania człowieka z błotem. Ale wśród znudzonych życiem urzędników można też znaleźć kilku tych uprzejmych i uśmiechniętych.

10 najbardziej znienawidzonych zawodów Ocena: 3.3/5 Ilość głosów: 3