Żyjemy w świecie, w którym media ze wszystkich stron próbują nami bardzo manipulować. Ciężko odnaleźć się w tym wszystkim i mieć własne zdanie, które nie byłoby zasugerowane treściami, z którymi spotykamy się na co dzień. Wszystko ma na nas wpływ: rozmowy z sąsiadami, wychowanie, to, co czytamy, oglądamy, w końcu miejsce zamieszkania i praca. Mimo wszystko możemy być albo istotami myślącymi, albo chłonąć wszystko, co przeczytamy jak gąbka, przez co nadmiar różnych informacji może nas przerażać.


Wyssane z mlekiem matki

Dawniej własne zdanie wyrabiało się na podstawie tego, co było nam przekazywane w domu. Stąd osoba wychowywana w konserwatywnej rodzinie wyrastała na konserwatystę i tak dalej… Obecnie konfrontujemy się ze zbyt dużą ilością wszechstronnych informacji, by bezkrytycznie przyjmować to co wynieśliśmy z rodziny. Niestety często dzieje się w drugą stronę, bez zastanowienia przyjmujemy informacje, z którymi stykamy się z zewnątrz, całkowicie odrzucając wpajane nam w domu zasady. To normalne, że dziecko wierzy we wszystko, co się mu mówi. Potrafi nawet uwierzyć, że smok schował się w szafie, a co dopiero w to, co jest dobre, a co złe. To dlatego wychowanie ma tak ogromny wpływ na młodego człowieka.


Jednak z czasem, gdy zaczyna dorastać i coraz częściej kieruje się rozumem, nabywa pewne zdolności analizowania rzeczywistości, może dojść do wniosków że nie chce żyć tak, jak było uczone w domu. Wtedy pojawia się bunt. W nastoletnim wieku jest on całkowicie normalnym i wręcz pozytywnym zjawiskiem, świadczy bowiem o tym że młody człowiek sam zaczyna myśleć i podejmować decyzje, nie chce się wiecznie znajdować pod skrzydłami mamy. Oczywiście czasem bunt może przybierać bardziej szkodliwe formy, ale nie powinno się go tępić samego w sobie, a tylko ewentualnie sposób jego okazywania.


własne zdanie


Czy opłaca się mieć własne zdanie?

Wracając do własnego zdania, wcale nie jest je tak łatwo utrzymać we współczesnym świecie. Wystarczy, że jedna, druga koleżanka twierdzi inaczej niż my, potem gdzieś jeszcze o tym przeczytamy i zaczynamy się zastanawiać, czy oby na pewno mamy rację. Człowiek lubi, kiedy jego poglądy spotykają się z poparciem tłumu. Kiedy jednak widzi, że jest zupełnie inaczej, z obawy przed brakiem akceptacji nie mówi publicznie własnego zdania.


Ludzi takich jak on może być znacznie więcej, ale każdy z nich będzie bał się przyznać do swoich poglądów i coraz bardziej zacznie się z nich wycofywać, widząc, że nikt nie myśli tak jak on. Ale czy to jest powód, by rezygnować z własnego zdania? Absolutnie nie. Im bardziej świat próbuje nam coś narzucić, tym bardziej powinnyśmy obstawać przy swoim. Każdy ma prawo do swojego zdania, ale nie ma prawa w poglądy innego na siłę ingerować. Natomiast dopóki jeszcze posiadamy własne zdanie, jesteśmy istotami myślącymi, a nie przedmiotami, którymi można sterować, jak się chce.

Czy dobrze mieć własne zdanie i dlaczego? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 2