Czarny scenariusz…wyobrażamy go sobie, ilekroć stoimy przed jakimś ważnym życiowym wyzwaniem. Przynajmniej czyni tak większość z nas. Czyżby wydawało nam się, że jeżeli założymy, iż stanie się najgorsze – to już nic nas nie rozczaruje? A co, jeżeli to działa w ten sposób, że dzieje nam się to, o czym cały czas myślimy? Skąd ten cały pesymizm?


Polska krajem pesymizmu i narzekaczy

Nasz kraj słynie z narzekania, czy to na warunki atmosferyczne, czy na sytuację polityczną, czy też na innych ludzi. Pesymizm to chyba nasza cecha narodowa. Od małego obserwujemy rodziców, którzy nie za bardzo mówią o tym, co na świecie i w kraju fajne, lecz o tym, co im przeszkadza. A dziecko uczy się przez naśladownictwo. Nie ma więc w tym nic dziwnego, że gdy dorastamy, spodziewamy się tylko wypadków, katastrof, nieszczęśliwych zbiegów okoliczności i niewypałów, zamiast liczyć na sukces. Poza tym jak wspomniałam we wstępie, taki sposób myślenia ma chronić przed rozczarowaniami. Kiedy liczyłybyśmy na same dobre rzeczy, a jednak by się nie udało, zrobiłoby nam się bardzo smutno. Ale kiedy liczymy na to, że i tak nie wyjdzie, to nie ma czym się przejmować. Kiedy faktycznie nam zamierzona rzecz nie wyjdzie, uznajemy to za coś całkowicie normalnego, na porządku dziennym.


pesymizm


Jak się uchronić przed pesymizmem?

Jednak pomimo tego, że pesymizm może w jakiś sposób uchronić przed rozczarowaniem, to więcej posiada wad. Jakich? Pesymizm powoduje, że popadamy w gorszy nastrój i nie potrafimy czerpać radości z życia. Jest zaraźliwe. W dodatku nastawianie się negatywnie może przyczynić się do poniesienia porażki. Są ludzie, którzy uważają, że często dzieje się nam to, o czym najczęściej myślimy, ale to niepotwierdzony naukowo argument. Jednakże w 100% prawdą jest, że jeżeli zakładamy z góry, iż coś nam się nie uda – to nie przykładamy wielkiej wagi do wykonania danego zadania. Przykład? Często uczniowie, którzy założyli, że i tak nie zdadzą egzaminu, oddają pusty egzemplarz i nawet nie próbują go rozwiązać! Później mówią: „a nie mówiłem, że nie zdam…”. A jak mogli zdać, oddawszy pustą kartkę? Otóż pesymizm i przewidywanie najgorszych zakończeń może doprowadzić do szybkiego poddania się. Gdyby podczas jakiejkolwiek walki Pudzian założył z góry, że przegra, poddałby się po pierwszym ciosie. Tymczasem to właśnie wyobrażenie sukcesu zmusza do zawziętej walki. Jeżeli z całych sił wierzymy, że coś nam się uda, to duża szansa, że się uda – nie dlatego, że los nam sprzyja, ale dlatego, że podchodzimy do tego tak zawzięcie i naturalną koleją naszych zawziętych działań będzie sukces.


Pesymizm, czyli kwestia nastawienia

Dobrym przykładem jest odchudzanie. Kiedy któraś z nas uzna, że chce schudnąć, ale i tak jej się to nie uda, przy pierwszej lepszej okazji wróci do słodyczy, zrezygnuje z treningu i wypowie słynne: „a nie mówiłam, że się nie uda…”. Jednak kiedy któraś postanowi zgubić kilka kilogramów, lecz najpierw uporczywie wmówi sobie do głowy sukces, z jakim entuzjazmem weźmie się do codziennych ćwiczeń i diety, widząc oczyma swojej wyobraźni ten sukces, który jest już tuż tuż. Jak widzicie, od naszego nastawienia wiele zależy. I nawet jeżeli nastawimy się pozytywnie, a o dziwo coś nam nie wyjdzie – nie mówmy sobie, „to było pewne, nie wiem, po co w ogóle wierzyłam, że się uda”, ale potraktujmy to jako pojedynczy niewypał, po którym na pewno przyjdzie czas na sukces. Chociaż sposób naszego myślenia jest czymś niewidzialnym i, wydawałoby, się nieistotnym, to właśnie on decyduje o tym, w jaki sposób będziemy działać, dlatego zdecydowanie warto porzucić pesymizm.

Dlaczego mamy skłonności do przewidywania najgorszego? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1