„Znowu w życiu mi nie wyszło…” jak często pojawia się w nas tego typu myśl. Niestety życie zaskakuje nas nie tylko pozytywnie, a nieszczęśliwe zbiegi okoliczności i wydarzenia bądź trudne chwile również są częścią naszego istnienia. Są osoby, które już po jednym przykrym zdarzeniu najchętniej całkowicie poddałyby się i zrezygnowały ze wszystkiego, co je cieszy. Ale czy warto? Czy nie lepiej nauczyć się wyciągać wyłącznie to, co dobre z przeciwności losu, zamiast popadać w nic niewarte przygnębienie?


Straty

Zazwyczaj to one są przyczyną naszych rozczarowań. Utrata pieniędzy, przyjaciół, szkoły, pracy czy ukochanej osoby – zawsze powoduje uczucie smutku. Nie ma co udawać, że utrata nie boli, zachowywać się, jakby nic się nie stało wbrew temu, co się czuje. Jednak zastanówmy się, w jakim kierunku zmierza nasze myślenie po tej utracie. Czy wywlekamy ze świata wszystko, co najgorsze, czy też akceptujemy smutek, ale jesteśmy w stanie dostrzec otaczające nas pozytywy? Bez tego drugiego o wiele trudniej się pozbierać. A przecież życie nie kończy się na jednym człowieku, jednej pracy lub jednej możliwości.


Trudne chwile - potrzebne wsparcie

Oczywiście nie w każdej sytuacji będziemy w stanie same się pozbierać. Nieraz bardzo istotną rolę odgrywają bliscy, którzy nas wspierają. Co ciekawsze, nie muszą nam udzielać konkretnych rad. Często wystarczy się tylko wygadać, by poczuć się lepiej. Jednak każdy kij ma dwa końce i tym samym tak jak wsparcie najbliższych nam pomaga, tak ich krytyka w kryzysowych momentach życia szczególnie boli. Gdy graniczymy z depresją, jesteśmy o wiele mniej odporne na wszelkiego rodzaju krytykę. Może być tak, że nasi bliscy tego nie rozumieją, bo nigdy nie doświadczyli podobnego stanu, wtedy należy ich koniecznie uprzedzić.


trudne chwile


Nowa szansa

Spójrzmy na to w ten sposób, że każdy koniec może być początkiem, zaś każde zburzenie czegoś – przyczynić się do zbudowania czegoś innego. Trudne chwile w końcu mijają. To prawda, że gwałtowne zmiany mogą być sporym powodem do stresu, zwłaszcza dla osób spragnionych stabilizacji. Ale to jeszcze nie jest powód, by myśleć o śmierci samobójczej i na zawsze się poddać! „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło” – to wbrew pozorom bardzo życiowe przysłowie. Może nie od razu widzimy pozytywy wynikające z przykrych wydarzeń, ale po dłuższym czasie dostrzeżemy, że nawet pozornie bolesne doświadczenia pozwoliły nam coś zrozumieć, w pewien sposób się zmienić lub sprawiły, że w końcu doceniamy to, co mamy.

Gdy wali się świat... czyli jak przetrwać traumatyczne wydarzenia Ocena: 5/5 Ilość głosów: 3