Każda z nas posiada zdolności do samokrytycyzmu. Dopóki jest on w rozsądnej dawce – wszystko ok. Dzięki niemu zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy idealne i mamy nad czym w sobie pracować. O wiele gorzej, gdy samokrytycyzm wywołuje tak silne kompleksy, że zamiast nas motywować do zmiany, zniechęca, powoduje zaniżone poczucie wartości, a nawet może prowadzić do depresji.


Skąd biorą się kompleksy?

Obraz siebie w największej mierze wynosimy z domu rodzinnego, trochę ze szkoły i miejsc, w których często bywałyśmy, czasem także jest on powiązany z nasza osobowością, w parze z którą idzie określony sposób myślenia. Kompleksy nabyte w dzieciństwie zazwyczaj zostają w nas na całe życie, chyba że podejmiemy się niełatwej psychoterapii. Z czego się bierze negatywne myślenie na temat nas samych? Skąd się biorą kompleksy? Uwagi rodziców i nauczycieli typu: „Nic nie umiesz”, „Jesteś nieudacznikiem”, „Nic nie osiągniesz” i tym podobne – robią swoje. Niestety. Nie rodzimy się z przekonaniem, że nic nie potrafimy zrobić jak należy, ale kodują to w naszych głowach osoby, które nas wychowują. Zazwyczaj robią to totalnie nieświadomie. Ale tak jak nieświadome zabójstwo wciąż jest zabójstwem, tak i tutaj powstają rany na całe życie. Nie jest łatwo żyć z kompleksami tym bardziej, że współczesny rynek pracy wymaga od nas ogromnie dużo pewności siebie. Przekonania o tym, że jesteśmy najlepsze w swoim fachu i nieustannego uśmiechu na twarzy (a jak się tu uśmiechać, kiedy myśli się o sobie, że jest się do niczego?).


kompleksy


Rodzaje kompleksów

Kompleksy mogą być na tle fizycznym (dotyczące wyglądu zewnętrznego – często posiadają je osoby otyłe), na tle psychicznym (inteligencji i innych wewnętrznych cech) lub na tle społecznym (dotyczą naszego pochodzenia, statusu materialnego lub wykonywanego zawodu).
Kompleksy na tle fizycznym, dotyczące wyglądu, produkuje współczesny świat – wszystko poprzez obrazy wyidealizowanych modelek, które pojawiają się w mediach. Czasem naturalnie chude (poprzez odpowiednie diety i wyrzeczenia), a czasem poddane obróbce photoshopowej kobiety sprawiają, że młode dziewczyny z całych sił chcą wyglądać tak samo. Waga prawidłowa nie wystarcza im do tego, dążą do niedowagi, co doprowadza je do wielu chorób, m.in. anoreksji. Natomiast osoby nawet z lekką nadwagą mają z jej powodu kompleksy i uważają, że wyglądają o wiele grubiej niż w rzeczywistości – przez to, że ciągle porównują się z chudymi modelkami.


Kompleksy na tle psychicznym to głównie te wynoszone z domu. Wcale nie musimy być faktycznie głupie, by tak myśleć o sobie. Wystarczy, że w młodości matka lub ojciec tłukli nam to do głowy. Bardzo szkodliwe dla dziecka jest też porównywanie go do innych osób – zwłaszcza jeżeli porównywanie ma służyć ukazaniu tego, że inne dziecko robi coś lepiej.
Kompleksy społeczne również pojawiają się, kiedy porównujemy się ze swoimi znajomymi, rówieśnikami, sąsiadami czy rodziną. Stąd jedną z przyczyn powstawania kompleksów jest porównywanie i to właśnie jego powinnyśmy się na pierwszym miejscu oduczyć.


Pozbyć się kompleksów całkowicie nie jest łatwo, ale możemy to robić krok po kroku, z dnia na dzień skupiając się na swoich pozytywnych aspektach. Z kolei na nasze niedoskonałości powinnyśmy machnąć ręką, bo nikt nie jest idealny. Oczywiście możemy dążyć do perfekcji, ale przez to, że ważymy o 10 kilo za dużo, na nosie wyskoczył nam pryszcz lub nie umiemy matematyki, świat się zawali? Albo czy nawet przez to nie jesteśmy godne miłości? Ależ skąd. Zasługujemy na nią wszystkie! Dziewczyny – głowa do góry! Pokażmy kompleksom, że to nie one panują nad nami, ale my nad nimi!

Kompleksy, czyli o tym, co z nami nie tak... Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1