Koniec studiów, koniec jakiejś pracy, w końcu koniec związku to dylematy, które niejednego potrafią pogrążyć. I co dalej? I o ile potrafimy wyobrazić sobie życie po studiach czy w innej pracy, to o wiele gorzej przychodzi nam wyobrażenie sobie życia spędzanego u boku innej osoby niż ta, z którą przeżyłyśmy kilka dobrych lat.


Jak zakończyć dany etap?

Zazwyczaj zakończenie czegoś odbywa się w sposób uroczysty lub chociaż poprzez jakiś charakterystyczny akcent. Dobrze pamiętamy zakończenie roku szkolnego za szkolnych lat. Graduacja z kolei wieńczyła nasze studia (nie u wszystkich przyjął się ten zwyczaj, ale wiele uczelni urządza takie pożegnanie). Z kolei koniec związku zazwyczaj odbywa się „uroczystym” wyrzuceniem komuś rzeczy z mieszkania bądź porządnie nieprzyzwoitą wiązanką. Pomimo że zakończenie czegoś to dłuższy proces – zawsze jest jeden dzień, który symbolizuje dzień zakończenia czy to pracy, czy uczelni, czy związku. Po co nam takie konkretne granice? Właśnie po to, żeby mogły dać początek czemuś nowemu. Żebyśmy wiedziały, kiedy możemy stare życie zostawić za plecami, a zabrać się za nowe.


koniec pracy


Stres związany z nieznanym

Tak bardzo boimy się końca czegoś ze względu na to, że stoimy w obliczu nieznanego. Tamto znałyśmy dobrze, teraz nie znamy nic. To wydaje się straszne. Jednak możemy opanować stres związany z tym, co nas czeka. Połóżmy się, włączmy relaksacyjną muzykę, zacznijmy głęboko oddychać i wyobraźmy sobie najbardziej pozytywną wersję naszego przyszłego życia. Znajdujemy dobrze płatną pracę w zawodzie, idealnego kandydata na męża, realizujemy się pod każdym względem. Niech na każdym kroku towarzyszy ci myśl: „będzie dobrze”, a nawet: „będzie lepiej”! Stres można oswoić i zaprzyjaźnić się z nim. Za każdym razem, kiedy zdajesz się go odczuwać, zastanów się, o czym cię informuje, jaką przesłankę ze sobą niesie. Może boisz się nawiązywać nowe znajomości i dlatego ściska cię w żołądku na myśl o nowej pracy? Kiedy już wiesz, co jest grane, możesz zacząć z tym walczyć. To znaczy: jeżeli boisz się nawiązywać nowe znajomości, nie uciekasz od tego, ale próbujesz nawiązywać ich jeszcze więcej. Nim się obejrzysz, twój stres zniknie – bo stwierdzi, że skoro się go nie boisz, to nie ma już nic do roboty.


Koniec – nowa nadzieja

Zazwyczaj gdy ludzie kończą jeden etap w życiu, pojawia się u nich zwątpienie, że teraz to już nie dadzą sobie rady. To normalny stan rzeczy, jednak trochę irracjonalny. Dlaczego koniec czegoś musi oznaczać dla ciebie rozpoczęcie gorszego, trudniejszego życia? Może właśnie będzie ono dla ciebie lepsze? Myśl o tym w ten sposób i traktuj koniec danego etapu jako wielką szansę na rozpoczęcie nowego, lepszego życia.

Koniec – czyli nowy początek Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1