Jesteśmy kobietami, to wielki skarb, ale i na kobiety w życiu czekają zagrożenia. Jednym z nich, określanym nawet jako „największe zło”, są słodycze. Wprawdzie wyprodukowane przez ludzi i maszyny, ale myśl o nich chyba podsunął im sam szatan? Bo czy w słodyczach jest cokolwiek dobrego? Jakiekolwiek witaminy, minerały czy choćby białko? 


Za co kochamy słodycze?

W słodyczach dobry jest jedynie smak. I za to je kochamy. Odstawienie słodyczy bywa nieraz trudniejsze niż odstawienie papierosów czy alkoholu, bo nie mówi się o tym publicznie, ale: cukier też uzależnia! I tutaj wpadamy w pułapkę. Jemy słodycze, by zaspokoić „ochotę na słodkie”, a ta ochota z dnia na dzień coraz bardziej się zwiększa. Co gorsze, fakt, że jesteśmy kobietami, przemawia na naszą niekorzyść w ten sposób, że wszystkie zjedzone nadprogramowo czekoladki momentalnie po nas widać. I te wredne słodkości nigdy, ale to nigdy nie chcą pójść w cycki! A jako kobiety słodycze lubimy podwójnie. Zwłaszcza przed okresem. Chyba że akurat należycie do garstki nietypowych kobiet, które ze słodyczy najbardziej lubią bigos. Ale większość kobiet lubi słodycze. I jest to tak normalne jak to, że faceci lubią seks. Także nie oskarżajcie siebie o to: „jak ja mogę być takim łasuchem na słodkie?!” tylko rozwiążmy problem, jak by tu oszukać słodyczowy głód.


Ten, kto wymyślił słodycze, powinien już dawno zginąć. I pewnie zginął. Wszelkie sklepowe ciastka, batony czekolady to masa cukru lub szkodliwych słodzików, syropu glukozowo-fruktozowego, w końcu tłuszczy nasyconych, takich jak szkodliwy olej palmowy, i wiele chemii. Takie rzeczy powodują chwilowe podniesienie glukozy we krwi, a potem jej natychmiastowy spadek. Nie są ani pożywne, ani zdrowe, a ten kto to wymyślił, pewnie siedzi w piekle i z radością spogląda, jak kobiety pożerają je kilogramami, a później ubolewają nad własnym wyglądem. Ale czy nic nie możemy zrobić? Oczywiście, że możemy.


słodycze


Słodycze i ich zdrowe zamienniki

Najprostszą metodą jest spożywanie świeżych owoców zamiast słodyczy. Ale pewnie powiecie, że cukier z owoców wam nie wystarcza i nie ma owocu, który smakuje jak czekolada… Czas zakasać rękawy, do kuchni marsz i zacznijcie wyrabiać słodycze własnej roboty. Ale absolutnie nie przepisy na babcine ciasta, gdzie dominuje biały cukier i margaryna! Tylko swoje słodycze oparte na zdrowych produktach, takich jak nasiona chia, olej kokosowy, mąka razowa, jaja, mleko o niskiej zawartości tłuszczu (niektórzy polecają bez laktozy), cukier brązowy bądź stewia, żurawina suszona, naturalne kakao, otręby, sezam itp. Ciekawe przepisy znajdziecie między innymi na: jestemfit.pl. Jednak to, że wasze słodycze będą zdrowsze niż sklepowe, nie oznacza, że możecie się nimi nieustannie obżerać. Chociaż takie słodycze mogą zaspokoić wasz głód na dłużej, również są kaloryczne. Nie radzę rezygnować z nich całkowicie – coś musimy mieć z życia! – ale tylko zwracać uwagę na niekontrolowane napady głodu i wtedy znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcia, albo po prostu mężczyznę, który zatka nam wołające o jedzenie usteczka swoimi pocałunkami.

Słodycze. Wynalazek szatana i nawiększy wróg kobiet? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1