Możnaż wino porzucić? Powabny to trunek,

Lecz takiego powabu zbyt drogi szacunek.

Niech go piją bogatsi, gustu w nim nie ganię,

Ale gdyśmy ubodzy, pijmy trunki tanie.

                                                        Ignacy Krasicki


Wino - napój uniwersalny

Słowa Ignacego Krasickiego pokazują, że wino jest dla wszystkich. Ogromna ilość jego gatunków sprawia, że jest uniwersalne i korzystają z niego nie tylko bogatsi, ale i biedniejsi – zarówno smakosze wytrawnych smaków, jak i ci gustujący w tych bardziej słodkich trunkach. W dodatku wino wspaniale komponuje się ze słonymi, jak i słodkimi potrawami. Z mięsami, rybami, a także daniami wegańskimi. Podstawowe pytanie przy jego spożywaniu to: „ile?”.


Wino na każdą okazję

Jeżeli wypijemy za dużo wina, spotkamy się z typowymi objawami przedawkowania alkoholu. Najpierw może dopisywać nam humor, ale następnego dnia zaatakuje kac. Z drugiej strony, dla niektórych jedna lampka wina to zdecydowanie za mało, kiedy podczas obiadu wypijają nawet trzy szklanki soku.


Miarkować ten trunek należy zależnie od okoliczności, w jakich się znajdujemy, i rezultatu, który chcemy osiągnąć. Jeżeli pijemy tylko w ramach toastu na ekskluzywnym wernisażu, nie wypijemy całej butelki. Z kolei na imprezie ze znajomymi jedna lampka może okazać się za małą „dawką”, by dobrze się bawić. Jeżeli zamierzamy napić się wina w celu lepszego trawienia podczas obiadu – jedna lampka spokojnie wystarczy. Natomiast jeżeli wino pełni u nas funkcję głównego trunku na imprezie, musimy się zaopatrzyć w nieco większą ilość.


wino


W towarzystwie

Nie tylko ważną rolę odgrywa gdzie i z jakiej okazji, ale z kim. Z założenia wiemy, że nie tylko nie wypada, ale nawet niebezpiecznie jest upijać się w gronie nieznajomych osób. Po alkoholu wyłącza się nam myślenie, tracimy siły, łatwo możemy zasnąć i paść ofiarą przemocy. Po drugie, jeżeli nieznanymi osobami są nowi współpracownicy łatwo możemy się ośmieszyć, powiedzieć coś zbyt bezpośredniego, przez co już na wstępie pozostawimy po sobie niesmak. Druga szkoła opowiada się za wspólnym piciem na początek znajomości dla lepszego jej zaowocowania, ale tutaj ilości alkoholu również muszą być ograniczone. Chociaż bywają ludzie bardziej i mniej tolerancyjni. Przy swoich zaufanych znajomych nie musimy obawiać się ani że coś nam zrobią, ani że się ośmieszymy, gdyż pewnie widzieli nas już w niejednej sytuacji. Jedynie jeżeli są to osoby płci męskiej, musimy uważać, by nie doszło między nami do nieplanowanego, spontanicznego zbliżenia po alkoholu. To prawda – wino ułatwia bliskie kontakty, a nawet powoduje, że ktoś rzeczywiście nieatrakcyjny, zyskuje pewne cechy atrakcyjności. Stąd najbezpieczniej jest pić większe ilości wina albo w gronie przyjaciółek, albo ze swoim własnym mężczyzną. Z tym że jeżeli wasze picie ma wymiar gry wstępnej, nie polecam zbytniego upijania się, zwłaszcza jemu, gdyż mężczyźni po alkoholu mogą mieć problemy ze wzwodem. Zresztą, po co „znieczulać się” przed przyjemnym stosunkiem.


Wino dla zdrowia

Wino w małych ilościach jest nawet wskazane, gdyż pomaga w krążeniu krwi. Po lampce wina możemy zrobić się rumiane i poczuć po prostu lepiej. Z kolei większe ilości nawet najlepszego wina szkodzą, bo to w końcu alkohol. Ze wszystkich alkoholi to właśnie wino wytrawne zawiera najmniej kalorii, ale nie oznacza to, że jak wypijemy całą butelkę, to nie odbije się to na naszej sylwetce. Stąd warto czasem „zaszaleć” przy winie. Ale przez to czasem nie można rozumieć codziennie. Odpada tak zwane picie z okazji imienin Ani (ani moje, ani twoje…). Wszystko przynosi człowiekowi korzyść, jeżeli odpowiednio się z tego korzysta.

Wino. Po co? Z kim? Ile? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1