Jesteś singielką? Ogólnie dobrze ci z samą sobą... tylko czasem doskwiera brak jego... Po co ci facet? Do przytulania, seksu, rozmowy, pokazywania się z nim na imprezach? To wszystko da się jakoś obejść. Jak? Kobiety.pl prezentują kilka zamienników, na które na pewno możesz sobie pozwolić. ;)


Do przytulania

Opcji jest kilka. Pierwsza – pluszowy miś. Powiesz, że to dla dzieci? Nic z tych rzeczy... Można być czterdziestoletnią, zdrową na umyśle kobietą i wciąż przytulać się do pluszaka. Jeżeli nie ma się dzieci, męża – nic w tym złego, że człowiek przytuli się do rzeczy, która w przypadku pluszowego misia jest bardzo przyjemna w dotyku. Ale zawsze możesz skorzystać z opcji drugiej – przyjaciela. Chodzi o faceta, który rozumie cię i wspiera, ale nie jesteście w związku. Warunek – nie łączą was żadne namiętności. Taki przyjaciel może cię zawsze przytulić, pocieszyć. Co ciekawe, może mieć swoją dziewczynę, która prędzej czy później pojmie, że wasza znajomość to tylko przyjaźń, a ty jej absolutnie nie planujesz odbijać faceta. Oczywiście możesz skorzystać z opcji numer trzy i przytulać się z przyjaciółką. Jednak im jesteś starsza, tym bardziej społeczeństwo może na wasze czułości patrzeć dwuznacznie. Ale jeżeli obie jesteście hetero, ale łączą was silne więzi przyjaźni, nie ma nic złego w przytulaniu – przymknij więc oko na innych. ;) Czwarty zamiennik faceta to młodszy brat czy siostra. Może być też starszy, ale ci młodsi zazwyczaj chętniej się przytulają. Ewentualnie dziecko siostry lub przyjaciółki. Tylko postaraj się nie zaprzytulać go na śmierć. ;)


Do wspólnych wyjść

To, że jesteś singielką, nie znaczy, że nigdzie nie wychodzisz, a wiadomo, fajnie jest czasem pokazać się w towarzystwie faceta. Przystojnego faceta. Od razu poczucie pewności siebie wzrasta. A mało masz przystojnych kolegów? Może wypad do kina z kumplem, siłownia z bratem, pizza z kuzynem? Ciekawe mogą być również wyprawy w większym gronie. Może w końcu docenisz też wyjścia z przyjaciółką, podczas których będziecie mogły bez wyrzutów sumienia obczajać przystojniaków dookoła. A może nawet któryś do was zagada? Na pewno łatwiej będzie mu zagadać do dwóch dziewczyn aniżeli do dziewczyny z chłopakiem. ;)


singielka


Do seksu

To ważny aspekt związku, za którym tęskni niejedna singielka. Jednak na rynku jest obecnie mnóstwo zabawek erotycznych, które mogą zaspokoić cię lepiej niż niejeden facet. Ale wiadomo, że w seksie nie chodzi o sam orgazm, ale również o bliskość, dotyk, czułość. Niektóre singielki angażują się w relacje zwane friends with benefits. Przyjaciel do łóżka to jednak ostateczność, ponieważ podczas takiego układu zazwyczaj prędzej czy później dochodzi do emocjonalnego zaangażowania jednej ze stron. Poza tym długotrwałe tkwienie w takim układzie może utrudniać zbudowanie związku opartego na zaufaniu w przyszłości. Inne singielki zamiast angażować się w relację z jedną osobą, opartą na samym seksie, szukają pojedynczych doznań z nieznajomymi. To chroni je przed zbytnim zaangażowaniem emocjonalnym, ale z drugiej strony naraża na choroby weneryczne (częsta zmiana partnerów seksualnych zwiększa prawdopodobieństwo ich nabycia), a także przedmiotowego traktowania seksu. Jednak ta dziedzina jest na tyle intymna, że każdy powinien słuchać swoich indywidualnych potrzeb. Niestety (a może stety?) jako kobiety mamy skłonność do emocjonalnego angażowania się w stosunek seksualny, dlatego lepiej unikać przeżywania go z byle kim.


Do adoracji

Która kobieta nie marzy o tym, aby mieć mężczyznę adorującego ją, kupującego prezenty i prawiącego komplementy? Ale tutaj bycie singielką może posłużyć jako szkoła zadbania o samą siebie jak o swój najukochańszy skarb. Jesteśmy nauczone, że nie powinnyśmy zbytnio siebie chwalić i mówić o sobie dobrze, bo to egoizm. Tymczasem poczucie własnej wartości jest konieczne, by poczuć się dobrze w świecie. Możesz spróbować każdego dnia napisać o sobie coś dobrego i sprawić sobie drobną przyjemność (wyjście na basen, zakupy, maseczkę, wypoczynek, obejrzenie dobrego filmu itd.). Zamiast ubolewać, że nie ma ci kto prawić komplementów – sama je sobie mów, a zamiast narzekać, że nie dostajesz od nikogo prezentów – sama je sobie kupuj. To nauczy cię nie tylko niezależności, ale i sprawi, że staniesz się bardziej pewna siebie. Bo bycie singielką posiada o wiele więcej zalet niż mogłoby się wydawać. ;)

Zamienniki facetów dla każdej singielki Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1