Coraz częściej zdarza ci się przyłapywać twoje dziecko na kłamstwie? I to niezależnie od tego, czy dotyczy ono szkoły, relacji koleżeńskich, czy jeszcze czegoś innego... Zastanawiasz się, jak to możliwe, że twoje dziecko kłamie – przecież nie mogło wynieść tego z domu. Jednak nie warto gdybać, od kogo nauczyło się kłamać, a raczej co z tym fantem teraz zrobić.


Moje dziecko kłamie

Kłamstwo jest coraz popularniejsze w naszym społeczeństwie. Kłamiemy w celu osiągnięcia jakiejś korzyści dla siebie, w lepszym wypadku aby nie zranić drugiej osoby – co jest absurdem, bo kłamstwem ranimy ją jeszcze bardziej niż nawet najgorszą prawdą. Poważnym problemem jest, kiedy kłamstwo staje się dla nas chlebem powszednim. Lecz równie sporym problemem jest to, że zaczynają kłamać dzieci.


Zaczyna się od spraw niewinnych: dziecko kłamie, że umyło zęby, że nie jadło słodyczy przed obiadem, że już odrobiło zadanie. Później zaczyna się oszukiwanie rodziców, że przecież było w szkole, że nie pali papierosów, że pani prosiła o 30 złotych na wydatki klasowe... W późniejszym okresie – że nockę spędzało o koleżanki, że nie imprezuje, nigdy nie brało narkotyków, chodzi do kościoła, cały czas uczy się do matury.


dziecko kłamie


Najgorzej, gdy kłamstwa dziecka kończą się na okradaniu rodziców bądź też oszukiwaniu ich co do zawodu, w którym się pracuje, czy miejsca zamieszkania.


Dlaczego dziecko kłamie i jak sobie z tym radzić?

Jeśli dziecko kłamie, też ma swoje powody. Zazwyczaj czyni to ze strachu przed karą. Że kiedy przyzna się do wagarów, rodzic nie pozwoli mu oglądać telewizji, a kiedy powie mu o wypiciu butelki piwa, ten zabierze mu kieszonkowe. Może też chce uniknąć zbędnego moralizowania. Ewentualnie jest przekonane, że w tym, co robi, nie ma nic złego, ale rodzic jako starsze pokolenie tego nie rozumie i nie chce go martwić. Dlatego nie warto dzieci karać, a raczej stawiać na naturalne konsekwencje ich zachowań. Z jednej strony dziecko musi wiedzieć, że rodzice interesują się nim i tym, co robi. Z drugiej strony kary typu bicie lub stanie w kącie nie mają żadnej funkcji wychowawczej i nie chronią przed podjęciem złego zachowania przez dziecko.


Natomiast konsekwencje to naturalny skutek wywołany złym zachowaniem dziecka. W ten sposób, jeżeli twoje dziecko poszło na wagary – zamiast karać je fizycznie, powiedz: „widzę, że nie chcesz chodzić do szkoły. W porządku. Jutro zostajesz w domu i myjesz wszystkie okna, odkurzasz i robisz obiad”. Z pewnością po jednym lub dwóch dniach intensywnego sprzątania w domu twoje dziecko wybierze szkołę. A jeśli nie, zastanów się, czy wszystko z nim i jego relacjami w porządku. Zazwyczaj w przypadku niechęci do szkoły problem nie tkwi w nauce, ale w złych relacjach z rówieśnikami.


Kiedy twoje dziecko przyzna ci się do sięgnięcia po alkohol, pomimo że jest nieletnie, postaraj się spokojnie i jak najkrócej wytłumaczyć mu, żeby pomyślało o swojej przyszłości. Podaj argumenty przeciw piciu w młodym wieku (takie osoby szybciej się uzależniają, wzrost i rozwój ich organizmu się hamuje, szybciej wychodzą zmarszczki, a chłopcy mogą w przyszłości mieć problemy ze współżyciem). Nie traktuj alkoholu jako najgorszego zła, ale powiedz dziecku, że na wszystko przyjdzie pora i nic nie sprawia tyle radości, co czekanie na magiczną osiemnastkę.


Jeżeli nie chodzi do kościoła, z kolei ty jesteś wierząca, możesz porozmawiać z nim, jak to dla ciebie ważne, żeby choć w niedzielę tam się pojawiało. Ale absolutnie nie zaciągaj go siłą ani manipulacją czy szantażem... to może spowodować, że znienawidzi kościół na wieki. A jeżeli postawisz mu wybór, nawet jeśli opuści kilka mszy, może po czasie zrozumie, że chcesz dla niego dobra i wróci do wiary.


Jest jeszcze istotna sprawa – gdy dziecko szkodzi innym, a już nie tylko sobie. Niezależnie od tego, czy niszczy publiczne mienie, kradnie, czy wyśmiewa rówieśników. Tutaj potrzebuje twojej silnej ręki jako rodzica. Możesz pozwolić mu, żeby niszczyło swoje zdrowie i życie, ale nie akceptuj tego, że niszczy go innym. Mów wprost o tym, że to złe, najlepiej zaprezentuj mu przysłowie: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” w praktycznej formie. Może potrzebuje poznać na własnej skórze, jaki ból wywołuje w innych.


Nieadekwatne jest stawianie dziecka do kąta za to, że przezwało koleżankę. Choć niektórzy uznają to za nieetyczne, też go przezwij. Odpłata tym samym trafi do jego dziecięcego umysłu o wiele skuteczniej niż nawet najsilniejsze lanie. Kiedy dziecko zobaczy, że nie musi przed tobą kłamać, bo nie czepiasz się, nie krzyczysz i nie znęcasz nad nim, a tylko dajesz mu mądrą szkołę życia, wyciągając z jego postępowania konsekwencje – możliwe, że potraktuje cię jako mądrego rodzica i zyska twoje zaufanie. A kiedy dziecko w pełni ci zaufa i poczuje się przy tobie bezpieczne, już nie będzie miało potrzeby kłamać. Będzie wiedziało, że gdy przyzna ci się do wymalowania drzwi sąsiada, ze spokojem każesz mu iść, pościerać i przeprosić go. A gdy to zrobi, znów będziecie najlepszymi przyjaciółmi na świecie – jak mama i dziecko.

Moje dziecko kłamie! Co robić? Jak reagować? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1