Bezstresowe wychowanie, które cieszy się dużą popularnością w krajach zachodnich, dotarło już także do Polski. Niestety wielu rodziców nie rozumie dobrze jego zasad, w wyniku czego dziecko może robić niemal wszystko. Tymczasem bezstresowe wychowanie to przede wszystkim stawianie granic dziecku, dzięki którym będzie wiedziało, jak postępować, a także rozwinie poczucie własnej wartości i bez większych problemów poradzi sobie z wyzwaniami, jakie postawi przed nim życie. 


Co jest dobre, a co złe?

Dziecko, zwłaszcza bardzo małe, nie potrafi jeszcze odróżnić dobra od zła i właśnie w tym mają mu pomóc rozsądnie wyznaczone granice. Należy przy tym pamiętać, że bez względu na wiek dziecka zawsze musi być ono traktowane z godnością i szacunkiem. Wpajanie odpowiednich zasad warto zacząć już od najmłodszych lat życia, ponieważ pozwala to dziecku rozwinąć własną samoocenę i samokontrolę, a ponadto umożliwia zbudowanie prawidłowych relacji pomiędzy dorosłymi a dzieckiem. Jakiekolwiek zachwianie tej równowagi przyczynia się do kłopotów wychowawczych i problemów z zapanowaniem nad „rozpuszczonym” dzieckiem. To właśnie dorośli muszą nauczyć dziecka odróżniania dobra od zła, np. jasno określić, że innych dzieci nie można bić ani zabierać im zabawek. Malec sam nie kontroluje i nie rozumie swoich emocji, dlatego warto mu w tym pomagać i tłumaczyć, jakie zachowania nie są akceptowane przez innych.


Nieszczęśliwe dzieci, którym wszystko wolno

Choć mogłoby się wydawać, że pozwalanie dziecku na wszystko może je uszczęśliwić, to okazuje się, że wcale tak nie jest. Nakazy i zakazy często są frustrujące i doprowadzają dziecko do płaczu, a nawet są przyczyną awantur, np. podczas zakupów. Jednak warto uświadomić sobie, że dziecko potrzebuje jasnych zasad oraz przewidywalnego rytmu dnia. Brak reguł sprawia, że w życiu dziecka panuje chaos, przez co jest ono rozchwiane emocjonalnie, zagubione i ma ogromne problemy z dostosowywaniem się do jakichkolwiek zasad w późniejszym życiu. Bardzo ważne dla dziecka jest oparcie w rodzicach, który powinni być dla niego najmądrzejsi i najsilniejsi. To oni decydują o tym, kiedy zabawa się kończy i trzeba np. umyć zęby czy położyć się spać.


stawianie granic dziecku


Stawianie granic dziecku - złoty środek

Stawianie granic dziecku wcale nie oznacza, że w domu ma zapanować wojskowy dryl. Sadzanie dziecka na nocniku o wyznaczonej godzinie i kazanie mu siedzieć aż do skutku na pewno nie jest dobrym pomysłem. Mały człowiek, który traktowany jest bez szacunku i stale dyrygowany, wyrasta na człowieka uległego, który wszystkim się podporządkowuje lub na buntownika, który celowo łamie wszystkie zasady. Z tego właśnie względu nie wolno popadać w skrajności, a w uzasadnionych przypadkach można odstąpić od którejś z reguł, np. po stresującej wizycie u dentysty pójść na lody zamiast na obiad do domu.


Na pewno jednak trzeba pamiętać o tym, że:
– zasady powinny być jasno określone – dziecko trzeba powiedzieć wprost, że nie można bić, kopać, gryźć itp.,
– zasady muszą być stałe – dziecko raz na jakiś czas może zacząć sprawdzać, czy ustalone reguły nadal obowiązują. Trzeba je w tym konsekwentnie upewniać, zachowując przy tym zdrowy rozsądek, np. zabawki zawsze należy po sobie sprzątać, ale jeśli z dzieckiem bawił się tata, to oczywiście może mu w tym sprzątaniu pomóc,
– zasad nie może być zbyt wiele, ponieważ dziecko może się w nich pogubić,
– każdy zakaz warto wyjaśnić, np. „nie dotykaj tego, bo się oparzysz” czy „wypij lekarstwo, żeby wyzdrowieć”.


W stawianiu zasad liczy się konsekwencja, ale nie do bólu. W przypadku, gdy w domu są goście i dziecko świetnie się bawi, można pozwolić mu pójść później spać – zaznaczając, że jest to wyjątkowa sytuacja.

Po co i dlaczego ustalamy dziecku granice? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1