Ubrania pierwotnie miały pełnić dwie podstawowe funkcje – zasłaniać nagość i ogrzewać ciało. Jednak dzisiaj wokół nich kręci się świat. Moda jest czymś, co interesuje większość kobiet (i nie tylko kobiet). Z kolei na zakupy odzieżowe potrafimy wydać prawdziwą fortunę. Za co tak bardzo kochamy ubrania?  


Niepowtarzalny styl

Dzięki ubraniom możemy wyróżniać się z tłumu. Czy to przez intensywne kolory, czy ciekawe fasony lub dobór dodatków. Możemy również w ten sposób oddać własną indywidualność. Styl jest czymś, co zmienia się wraz z wiekiem i poglądami, jednak może stanowić szerokie pole do popisu.


Podkreślenie piękna

Dzięki ubiorowi możemy podkreślić nasze atuty, a zamaskować wady. Do tego służą różnego rodzaju dekolty, falbany, różna długość, wzory i fasony. Grubsze osoby ubierając się na czarno, w luźniejsze ubrania, mogą sprytnie ukryć część swojej tuszy, z kolei bardzo szczupłe kobiety ubierając białe ciuszki, optycznie dodadzą sobie odrobinę „ciała”. Podobnych trików modowych jest całe mnóstwo. Nic dziwnego, że w ubraniach możemy budzić większy zachwyt niż nawet będąc nago.


ubrania


Ubrania wyrażające osobowość i poglądy

Przyjrzyjcie się kilku subkulturom. Wszystkie z nich cechuje inny ubiór. Kraciaste spodnie punków, czarne podkoszulki metali czy wzorzyste, abstrakcyjne ciuchy hipsterów – to swoistego rodzaju utożsamienie z daną grupą społeczną. Podobnie jak księdza poznamy po sutannie i koloratce, bezdomnego po dziurawych łachmanach, tak kobietę z klasą po markowych, estetycznie dobranych ubraniach.


Dopasowanie się do sytuacji społecznej

Wystarczy zmiana ubioru, by zamienić się w całkowicie inną osobę. I tak na siłownię ubieramy się jak sportsmenka, a do opery jak dama, na imieniny cioci jak przyzwoita dziewczyna, a na imprezę klubową jak seksowna laska. Przyzwyczaiłyśmy się mieć kilka rodzajów ubiorów, które zakładamy adekwatnie do sytuacji. Gdybyśmy tego nie robiły, oznaczałoby to dla nas całkowitą kompromitację. Zresztą nawet nie można wejść do klubu w dresie, a do kościoła w kostiumie kąpielowym.


Ubrania a wiek i status społeczny

Wyobrażacie sobie babcię ubierającą się w różowe koszulki z wizerunkiem Myszki Miki lub nastolatkę noszącą chusty na głowie i długie, szerokie spódnice? Wyglądałoby to co najmniej komicznie. Stąd będąc dzieckiem i nastolatką, stawiamy na wygodę (najbardziej popularnym kostiumem są jeansy i T-shirt), ale gdy wkraczamy w dorosłe życie, bardziej liczy się dla nas elegancja (w grę wchodzą szpilki, spódnice i koszule). Nie zawsze twarz pokazuje, ile mamy lat, ale nasz ubiór może doskonale pokazywać, czy jesteśmy pracującą matką bizneswoman, kurą domową, studentką, czy szaloną nastolatką. Także ubiór ma znaczenie i decyduje o tym, czy napotkani na ulicy ludzie zwracają się do nas na „pani”, czy na „ty”. Gdyby wszyscy chodzili ubrani tak samo, o wiele trudniej byłoby wskazać, kim jesteśmy na co dzień.


Wyrażanie nastroju

Jednak pomimo że nasz status społeczny czy wiek nie zmieniają się z dnia na dzień, to ubiór bardzo często zmieniamy. Dzieje się tak dlatego, że nasz nastrój ulega zmianie, a lepiej czujemy się w ubraniach, które go oddają niż w tych, które z nim kontrastują. Ciężko spotkać osobę chorą na depresję w jasnych, jaskrawych kolorach. Podobnie niepoprawni optymiści raczej unikają koloru czarnego. Dużo informacji przekazuje nam zwłaszcza ubiór osób, które znamy. Jeżeli zawsze wesoła koleżanka zaczyna ubierać się na czarno, możemy podejrzewać, że w jej życiu wydarzyło się coś złego. Dzięki ubraniom nie musimy nazywać swoich uczuć, aby je wyrazić. Wystarczy, że idąc za tym, co czujemy, ubierzemy odpowiedni ciuch. Uwielbiamy ubrania za to, że ułatwiają okazywanie emocji.

6 powodów, dla których kobiety kochają ubrania Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1