„Hu! hu! ha! Nasza zima zła! Szczypie w nosy, szczypie w uszy, mroźnym śniegiem w oczy prószy…” – to fragment wierszyka dla dzieci Marii Konopnickiej. Faktycznie, zima zbliża się do nas coraz większymi krokami. To odwieczny dylemat kobiet: w co ubierać się zimą? Kiedy nie chcemy, aby marzły nasze nóżki, ale z drugiej strony nie chcemy też wyglądać jak odwieczny zmarzluch. Jak sprawić, by wyglądać miło i sympatycznie, a zarazem ubrać się ciepło?


Zima - jak ocieplić swój wizerunek?

Ocieplenie wizerunku można odczytywać dwojako. Jako ubranie się cieplej lub jako ubranie się przyjaźniej, sympatyczniej (w ciepłych, lubianych kolorach). Tutaj zadbamy o jedno, i drugie. Zasada pierwsza ocieplania wizerunku to szalik. Ale nie wełniany w czarną kratę, którym owiniemy się po uszy, tylko atrakcyjny, kolorowy szal z motywami wiosny, który rozpogodzi nam humor. Również jasna, kolorowa czapka i rękawiczki mogą znacznie poprawić nastrój nam i mijającym nas ludziom. Przypomnijmy, że ciepłe, pożądane zimą kolory to: pomarańcze, brązy, złota, czerwienie, żółty oraz jasna zieleń.


Co dalej? Na pewno warto zadbać o kurtkę lub płaszcz, w którym czujemy się dobrze. Musi być wygodny i w 100% nam się podobać. Jeżeli za wszelką cenę kochamy czarny, niech już ten kolor zostanie, ale zdecydowanie lepiej postawić na czerwone czy zielone kurtki. Zielony to kolor nadziei, z kolei czerwony pobudza i podobnie jak żółty dodaje energii do działania, której zimą często brakuje. Świetnie sprawdzą się także wszystkie puchowe akcesoria, które są miłe i przytulne w dotyku i sprawiają, że od razu robi nam się cieplej na sercu. Puchowe kurtki, kaptury, czapki, w końcu bluzy czy kamizelki – to coś w sam raz na zimę. Nie przesadźmy z tym puchem, ale jedna typowo zimowa rzecz w naszej garderobie na pewno nie zaszkodzi.


zima


Teraz jeżeli chodzi o dół. Kto powiedział, że w zimie nie można zakładać spódniczek? Na szczęście istnieje na rynku mnóstwo ciepłych rajstop, w dodatku w całkiem przyjemnych kolorach i wzorach. Można więc całkiem swobodnie bawić się modą, nie marznąc przy tym jak sierotka Marysia. A buty? Pole do popisu jest szerokie, jednak odradzam te ładne a zimne, jak typowe szpilki. Również lepiej powstrzymajmy się od koloru czarnego. Znajdziemy mnóstwo kozaków, traperów i botków w kolorach brązu, złota, nawet czerwieni i zieleni. Białe kozaki mogą zniknąć nam w śniegu, zresztą białego będziemy miały zimą pod dostatkiem. Kolorowe sznurówki? Dlaczego nie? Kiedy, jak nie zimą, urozmaicać sobie życie? Zimą możemy też odpocząć od wysokich obcasów, w których jak wiemy z doświadczenia – bardzo niewygodnie spaceruje się po nieuklepanym śniegu. Jednak seksowne koturny to świetna opcja, z której można skorzystać, nie narażając się na odmrożenie stóp, bowiem wiele z nich jest ocieplanych od środka.


Zimowy makijaż

A co z makijażem? Zima kojarzona jest z kolorami białymi i niebieskimi. To jednak chłodne kolory. Każdej z nas, wiadomo, pasuje co innego, ale postarajmy się poszukać dla siebie opcji zahaczającej o odcienie brązu czy złota, jeśli chodzi o oczy. Na ustach mocna czerwona szminka zimą wygląda wyjątkowo apetycznie. Ze względu na to, że twarz jest coraz mniej opalona, możemy potraktować ją odrobiną bronzera. Ale „odrobinę” traktujmy bardzo dosłownie, bo lepiej już pozostać przy bladej twarzy, niż zrobić z siebie sztuczną Murzynkę. Rumieńce wiele z nas miewa naturalnie, zwłaszcza zimą, wtedy róż już nie jest konieczny. Makijażem można się naprawdę długo bawić. Jednak nie zapomnijmy o jego podstawie – kremie ochronnym podczas mrozu oraz pomadce ochronnej na usta. Zimą nasza cera będzie potrzebować też więcej nawilżenia niż zwykle, także przypominajmy sobie o niej nie tylko przed ważnymi wyjściami, lecz dbajmy o nią cały czas.

Jak ocieplić swój wizerunek zimą? Podpowiadamy! Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1