Choroba psychiczna to coś, co istniało zawsze, ale szczególnie daje się zauważać w naszym pełnym pośpiechu i powierzchownych relacji społeczeństwie. Jest to trudna zarówno do zdiagnozowania, jak i wyleczenia choroba. Pomimo że coraz więcej osób obecnie choruje w ten sposób, to w ogóle nie potrafimy się z takimi osobami obchodzić. Ten artykuł ma uświadomić nam, że traktowanie tych osób jako „świrów” nie jest w porządku, gdyż każdemu z nas zupełnie niespodziewanie po traumatycznym wydarzeniu lub długotrwałym stresie może się przydarzyć choroba psychiczna.


Mamy z tym problem

Choroba psychiczna, jak sama nazwa brzmi, jest chorobą – czyli czymś, co można, a nawet trzeba leczyć. Tymczasem współcześnie wielu ludzi dyskwalifikuje osoby chore psychicznie z życia społecznego. Stają się one „wyrzutkami społeczeństwa”. Traktuje się je jako „podludzi”. Kogoś, kto nie czuje, nie myśli, a nawet nie istnieje naprawdę. Czy jeżeli wasza córka zbudzi się w środku nocy z gorączką, nie wstajecie natychmiast, by jej pomóc? Dlaczego więc nie dzieje się tak w przypadku osób chorych psychicznie? To prawda, że ciężko rozpoznać objawy tego typu chorób. Nie mamy tutaj gorączki, kataru ani kaszlu, a gorsze samopoczucie można łatwo pomylić z tym, że druga osoba udaje, wykręcając się od obowiązków. Zresztą grypa czy przeziębienie szybko przemijają. A choroba psychiczna? Nie jest to takie proste.


Od osoby chorej psychicznie można uciec, ale można też iść w drugą skrajność i udawać, że wszystko jest w porządku. Być może poczucie wstydu skłania ludzi do tego, by ukrywać przed znajomymi i sąsiadami chorobę swoich bliskich. Działa to podobnie jak w przypadku alkoholizmu, gdzie mniej wstydliwe wydaje się wciąganie na drugie piętro ledwo trzymającego się męża niż wezwanie pomocy. Nie ma nic gorszego niż ukrywanie choroby psychicznej z tego powodu, że tak jak przy każdej nieleczonej, zaniedbanej chorobie – stan się pogarsza. Stąd zwykłe zaburzenia psychiczne, koniec końców mogą doprowadzić chorego do zamknięcia w szpitalu psychiatrycznym, jako osoby niebezpiecznej dla społeczeństwa.


choroba psychiczna


Jak pomóc?

A wystarczyłoby tylko dostrzec, że druga osoba zaczyna mieć problemy z samą sobą i poradzić jej wizytę u psychologa, psychiatry czy terapeuty. Niektórzy też nie wierzą w zdolności lekarzy psychiatrów. Nie traktują ich jak profesjonalnych lekarzy, a tylko szarlatanów chcących wyciągnąć pieniądze od chorych, których i tak nie da się zmienić. Właśnie takie przeświadczenie doprowadza do błędnego koła, że człowiek nie udaje się do psychiatry, twierdząc, że nie pomoże, a kiedy stan jest już naprawdę poważny, to nawet psychiatra nie będzie w stanie szybko i skutecznie pomóc.


Również dyskusyjnym tematem jest farmakoterapia. Istnieje jej wielu przeciwników twierdzących, że choroby psychiczne powinno się również leczyć mentalnie. Tymczasem jeżeli tylko dysponujemy substancjami mogącymi przywrócić mózg chorego do stanu przed choroby, błędem byłoby niekorzystanie z tych możliwości. Oczywiście nie można polegać tylko na lekach, twierdząc, że one same zmienią chorego. Niezbędne jest, aby chory sam chciał się zmienić, a także wsparcie bliskich i zadbanie o stan psychiczny w trakcie leczenia, w tym odizolowanie od osób czy wydarzeń przyczyniających się do pogłębiania choroby.


Oprócz traktowania z godnością chorych z naszej rodziny czy przyjaciół zwróćmy uwagę na własne zdrowie psychiczne, pewną równowagę w życiu. Mogą nam w tym pomóc na pewno częsta aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie oraz częste kontakty z rodziną, dobre relacje z przyjaciółmi i związek pełen zaufania. Starajmy się czerpać z życia jak najwięcej radości, a po każdym stresującym wydarzeniu zadbać również o własną relaksację.

Chorzy psychicznie a społeczeństwo - jak pomóc, jak reagować Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1