Kobieta raz w miesiącu umiera. To dosyć często. W okresie jednego roku zdąży już umrzeć dwanaście razy. Oczywiście nie wszystkie kobiety mają to „szczęście” przechodzić miesiączkę w sposób bardzo bolesny i cierpieć przy tym na ogromne wahania nastrojów, ale prawie zawsze w „te dni” humor się pogarsza, a wydajność w pracy spada. Jak sobie z tym poradzić? O tym przeczytacie w artykule.


Jak przetrwać "te dni"?

Są na świecie rzeczy, na które nie mamy wpływu – są to wojny, niektóre choroby i to, jak skonstruowała nas matka natura. Jeżeli miesiączki znosimy dosyć ciężko, a ginekolog nie stwierdził u nas żadnych poważnych zaburzeń hormonalnych, musimy po prostu jakoś przetrwać "te dni". Ale jak? Przecież nie będziemy co miesiąc brać na kilka dni urlopu, by spędzać czas pod ciepłym kocem. Ale za to możemy w inny sposób zadbać o siebie i swoje samopoczucie.


Czekolada. To pierwsze co kojarzone jest z okresem. I są argumenty, opowiadające się za. Po pierwsze – czekolada jest źródłem magnezu, a ten z kolei jest wyjątkowo potrzebny podczas bolesnego miesiączkowania, gdyż działa rozkurczająco. Po drugie – czekolada podobnie jak inne słodycze wpływa na poprawę nastroju. Ale i tutaj czają się pułapki. W „te dni” potrafimy jeść kolosalne ilości słodyczy, które niestety odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej. Mimo całego bólu i goryczy dobrze więc zadbać, aby dostarczać organizmowi w miarę zdrowe produkty takie jak orzechy, robione własnoręcznie batoniki zbożowe z miodem czy gorzką czekoladę.


Druga kwestia to tabletki przeciwbólowe, bez których większość kobiet nie może się obejść. I nie jestem tu zwolenniczką męczenia się z bólem, skoro istnieją na rynku łatwo dostępne leki. Ale z drugiej strony należy uważać by nie sięgać po nie bez potrzeby. Każdy lek, zwłaszcza przeciwbólowy, posiada swoje działanie uboczne, kiedy więc nie boli cię brzuch na tyle silnie, że musisz po niego sięgnąć, spróbuj przeczekać. W niektórych przypadkach by pokonać ból, wystarczą leki rozkurczowe i spokojnie obejdzie się bez tych przeciwbólowych, zwłaszcza tych o silnym działaniu i uzależniających jak ketonal.


te dni


Ciepły prysznic i okłady na brzuch to coś, co znacznie pomaga zarówno zmniejszyć ból, jak i się zrelaksować. W te dni nie bierz na siebie nadprogramowych obowiązków, abyś miała wystarczającą ilość odpoczynku. Możesz sobie przez te dwa, trzy najgorsze dni w miesiącu pozwolić na popołudniową drzemkę po pracy. Z drugiej strony dobrze robią spotkania z przyjaciółkami, gdyż towarzysząca im przyjemna atmosfera może pozwolić zapomnieć ci o bólu. Także kto zrozumie twoje cierpienie babskie lepiej niż przyjaciółka? W wolnych chwilach oddawaj się przyjemnościom: słuchanie przyjemnej muzyki, dobry film, który od dawna zamierzałaś obejrzeć, może zakupy?


Dbaj o siebie!

Mieszkanie posprzątasz, jak wrócisz do formy. Dbaj o siebie tak, jakbyś dbała o swoja małą córeczkę, bo podczas miesiączki robisz się małą, cierpiącą dziewczynką. Kiedy trzeba, zmobilizuj się do pracy, ale kiedy możesz, to pozwól sobie na chwilę odpoczynku. A co z ćwiczeniami fizycznymi? – pyta wiele kobiet. Teoretycznie ćwiczenia fizyczne są jak najbardziej wskazane podczas okresu, z wyłączeniem podnoszenia ciężarów. Jednak z doświadczenia wiemy, że nie zawsze się wtedy ma ochotę. Może więc zamiast zmuszać się do intensywnych zajęć na siłowni, skorzystać z lekkiego spaceru, a do ćwiczeń wrócić, gdy chociaż ból minie?


Ale jeżeli czujesz się doskonale, nie ma żadnych przeszkód, abyś ćwiczyła podczas miesiączki. To zależy tylko od ciebie. I jeszcze jedno, ze względu na to, że nadchodzi zima – w „te dni” trzeba wyjątkowo ciepło się ubierać. Po pierwsze chłód może powodować jeszcze większe skurcze brzucha, po drugie – podczas okresu nasza odporność spada i łatwiej o wszelkie infekcje. Moje „trzymajcie się ciepło!” pasuje tutaj doskonale.

Jak wytrzymać w „te dni”? Kobiece sposoby na przetrwanie Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1