Pewnie niektóre z was są studentkami i obecnie zakopane w książkach w pośpiechu przeglądają Kobiety.pl. Inne z was doskonale pamiętają studencką rzeczywistość, ale z ulgą na sercu stwierdzają, że sesja już ich nie dotyczy. Jeszcze inne mają mnóstwo znajomych (a może nawet i dzieci), z którymi nie da się porozmawiać o niczym innym jak o strasznym, groźnym i pochłaniającym wszystko, co się nie uczy, potworze zwanym sesją. Ale spokojnie można go zwalczyć!


Plan dnia

Już o tym pisaliśmy, ale wspomnimy raz jeszcze. Żeby być w stanie jak najwięcej zrobić, trzeba działać według planu. Tylko plan może sprawić, że będziecie działały szybko i konkretnie. I o ile nie da się zaplanować, że w godzinę nauczycie się ekonomii – da radę przyjąć, że ową godzinę na nią poświęcacie, w tym czasie nie korzystając z żadnych telefonów, facebooków i innych rozpraszaczy. Najlepiej cykl nauki planować w następujący sposób: 2 godziny intensywnej nauki – 15 minut przerwy (facebook lub przekąska) – 2 godziny nauki – 30 minut przerwy (obiad?) – 2 godziny nauki – 15 minut przerwy itd. Przerwy są istotne, gdyż pomogą intensywniej pracować. Podobnie jak istotny jest sen, z którego niestety rezygnuje wielu studentów. A potem wszystko miesza im się w głowie, wiedzą, ale nie mogą sobie przypomnieć. No cóż, takie są efekty braku snu. Być może niespanie podczas sesji jest modne, ale chyba lepiej iść za zdrowiem niż modą, prawda?


sesja


Relaksacja

Sesja to wielu studentów czas, kiedy rezygnują ze wszelkich przyjemności. I o ile można odpuścić sobie grubą imprezę, to wyjście na basen byłoby nawet wskazane. Drobne relaksujące aktywności mogą zdecydowanie poprawić koncentrację i efektywność nauki. Co z tego, że godzinę czy dwie „zmarnujesz” na basen czy zajęcia jogi, jeśli później w trakcie godziny przyswoisz tak ogromny materiał, jakiego nie byłabyś w stanie zakuć, bezczynnie siedząc trzy godzinny? Na pewno dobrze robi uprawianie sportu podczas sesji, ale możesz i postawić na medytację, kawę z przyjaciółką bądź nawet relaksujący zabieg u kosmetyczki.

 

Dieta

Oczywiście, że niezbyt jest czas by przygotowywać nie wiadomo jakie posiłki, ale pozostanie przy śmieciowym jedzeniu czy codziennie zamawianie pizzy, choć może da chwilę przyjemności, na pewno nie przełoży się dobrze na efektywność nauki. Sesja to wymagający czas, dlatego szczególnie należy zadbać o dietę pełną witamin i minerałów, a także białka, węglowodanów złożonych. Nie zapominaj o mięsie bądź rybach w posiłkach obiadowych. Do nauki możesz spokojnie podjadać owoce (mózg potrzebuje trochę cukrów), ale kiedy musisz podjadać bez przerwy, zawsze możesz naukę zagryzać marchewką czy sałatką na bazie oliwy z oliwek.


A co z czekoladą, słynną potrawą studentów? Gorzkiej czekoladzie z dużą zawartością kakao mówimy zdecydowane tak! Może tabliczka dziennie to przesada (zawiera też sporo tłuszczu, a więc jest kaloryczna), ale kilka kostek to tylko pożądana dawka magnezu. Również w diecie studenta uczącego się do sesji powinny znaleźć się wszelkie orzechy, migdały, pestki z dyni, suszona żurawina. To smaczne, zdrowe i wartościowe przekąski sprzyjające koncentracji. W końcu nie można zapomnieć o wypijaniu odpowiedniej ilości wody, którą jak najbardziej można zamienić na zieloną herbatę czy wodę z dodatkiem cytryny. Dużo studentów korzysta w trakcie sesji z dodatkowych suplementów. Nie ma w tym nic złego, jednak pamiętajmy, że to tylko suplement, a więc tylko wspomaga, a nie zastępuje zdrowej, zbilansowanej diety.


Sesja przyprawia o sporą ilość stresu, ale nie martwcie się – nim się obejrzycie, będziecie tamten czas wspominać z sentymentem!

Sesja nie musi być straszna - nie daj się zwariować! Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1
Komentarze(1)
    • ~Otton
      24 styczeń 2017

      Ja teraz siedzę w domu i zakuwam właśnie, ale zamiast kawy na pobudzenie robię sobie Mix Fix Cao z magnezem i witaminami, kiedyś siostra młodsza zostawiła niedopite bo się spieszył i od tego czasu ja też robię sobie.