Słodycze... Są takie dni, kiedy bez nich nie wyobrażasz sobie życia. Nie wstaniesz, nie siądziesz do pracy, nie wyjdziesz z domu (no, chyba że właśnie do sklepu po coś słodkiego). Być może nawet nie jesteś leniwą pożeraczką sklepowych czekolad, ale lubisz piec. Niemniej jednak wciąż do swoich wypieków dodajesz tony cukru i margaryny… bo przecież to polepsza smak, a wyśmienity smak jaką daje radość!


Uzależniające słodycze?

Mówi się o alkoholizmie, narkomanii, ale nie słyszałam jeszcze, by ktoś mówił o sobie, że jest słodyczoholikiem. A cukier także uzależnia. Schemat działania słodyczowych maniaków (bo jak tu ich nazwać) jest ten sam co alkoholików i innych nałogowców, mianowicie dążenie za wszelką cenę do osiągnięcia przyjemności. I tak jak alkoholicy nie przejmują się kacem następnego dnia, tak słodyczoholicy nie przejmują się rosnącym brzuchem i podniesionym poziomem cukru we krwi.


Przyjemność jest ważniejsza od zdrowia. Przecież palacze dobrze wiedzą, że palenie szkodzi – jest to napisane na każdym opakowaniu papierosów. Niemniej jednak jakoś nie wierzą, że to dotknie akurat ich. Podobnie słodyczoholicy, choć słyszą wszędzie trąbienie o tym, jak cukier w większych ilościach szkodzi – spożywają go, wierząc, że słodycze może szkodzą innym, ale na pewno nie im.
Oczywiście nie popadajmy też w skrajność i powiedzmy sobie, że tak jak w wypiciu lampki wina okazjonalnie nie ma nic złego – tak i zjedzenie czekoladowego batona raz na tydzień jest całkiem okej.


słodycze


Gorzej, jeżeli pragnienie słodkiego objawia się codziennym zwyczajem podjadania. Mało tego, może doprowadzić do skrajności, że w domu zawsze znajdują się słodycze bądź składniki na ciasto, a brakuje warzyw, owoców, nabiału, mięsa, ryb. Jedzenie słodyczy jest przyjemne. Nie tylko smakowo, ale robi się nam przyjemniej fizycznie, gdyż poziom glukozy we krwi chwilowo wzrasta, powodując uczucie szczęścia. Niestety tylko na chwilę, gdyż niedługo potem gwałtownie spada, powodując senność, zmęczenie, niechęć. I ochotę na słodycze!


Potrzebna jest teraz większa dawka słodkiego, aby wrócić do przyjemnego, poprzedniego stanu. Czy to nie brzmi, jakby słodycze były legalnymi narkotykami? Nie tylko cukier biały jest szkodliwy, ale i składniki zawarte w słodyczach takie jak tłuszcze nasycone, np. olej palmowy czy margaryna, powodujące podwyższony poziom cholesterolu. W dodatku w sklepowych słodyczach znajduje się mnóstwo konserwantów, dzięki którym batony i czekolady można spoczywać na sklepowych półkach długie lata. Wypieki domowe mają chociaż ten plus, że pozbawione są tych ulepszaczy, ale jeżeli dodamy do nich dużo cukru, margaryny i mąki pszennej, możemy przytyć od nich tak samo jak od tych sklepowych. Także fakt wyrabiania słodyczy domowych nie jest usprawiedliwieniem dla zjadania ich w ogromnych ilościach.

 

Zdrowe słodycze

No, chyba że…? Wykonamy słodycze według zdrowszych przepisów, np. czekoladowe kulki z płatków owsianych, kakao, cukru trzcinowego i oleju kokosowego. Też nie znaczy, że tą bardziej „fit” wersją możemy się objadać, gdyż kaloryczność nadal ma słuszną. Ale błonnik z płatków owsianych może okazać się na tyle sycący, że po dwóch kulkach nie będziemy miały już ochoty na więcej. Zresztą olej kokosowy również doskonale ogranicza apetyt. Inne cenne przepisy na zdrowsze wersje przekąsek znajdziecie na stronie: www.jestemfit.pl. Ale nie zapomnijcie o tym, że wszystko w życiu działa na naszą korzyść, jeżeli z tego mądrze korzystamy. Również słodycze. :)

Słodycze – twój wróg, czy przyjaciel? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1