Niektórzy mają wątpliwości, czy miłość w ogóle istnieje. A miłość aż po grób? To już w ogóle wyższy level. Mimo wszystko są pary, którym się udaje. „Ale tak bez żadnych zdrad?”- zapytacie. Tak, są takie pary. I takie życie wymaga poświęcenia obu stron. Ale finalnie to poświęcenie się opłaca.


Miłość na całe życie?

Żyjemy w świecie, w którym gdy coś się zepsuje, zamiast naprawiać, wymienia się na nowe. Tak jest po prostu taniej. Dotyczy to butów, kuchenki mikrofalowej, płaszcza, komputera, czajnika, zegarka, samochodu, no i w końcu… miłości. Łatwiej zakochać się drugi raz niż zawalczyć o stary związek. Nic więc dziwnego, że przestajemy wierzyć w związki aż po grób… tak samo jak nie wierzymy, że jednym i tym samym samochodem przejeździmy przez całe swoje życie. Ale jednak samochód a miłość to dwie zupełnie różne sprawy. I tutaj kolejny haczyk. We współczesnym świecie traktujemy ludzi coraz bardziej przedmiotowo. Przyjaźnimy się z kimś, dopóki z tej przyjaźni mamy jakiś zysk, ale gdy wymaga ona już poświęcenia, to coraz trudniej nam o nią walczyć. Przyglądamy się wzorcom kruchej i krótkotrwałej, a nawet egoistycznej miłości, serwowanej w telewizji i kolorowych magazynach. A nawet patrząc na życie gwiazd, czy w końcu naszych własnych rodziców, nieraz powątpiewamy, że można z jedną osobą spędzić naprawdę całe życie.


miłość


Miłość aż po grób

W młodym wieku często błądzimy, szukając odpowiedniego partnera. Wydaje nam się, że powinien on być ideałem. Tymczasem ideały nie istnieją. A miłość nie polega na nieziemskim zakochaniu się w największym przystojniaku, z którym ani razu się nie pokłócisz. Polega na decyzji zbudowania relacji w mężczyzną pełnym zalet i wad, ale takim, którego lubisz i chcesz z nim być na dobre i na złe, licząc się z tym, że nieraz może cię wkurzać. Dawniej to rodzice decydowali o wyborze partnera dla swojego dziecka, a mimo tego małżeństwa były bardziej trwałe niż dziś, gdy wybieramy sami. Nie tylko dziecko, ale i człowiek dorosły jest swoistego rodzaju obserwatorem i naśladowcą. I tak, jeżeli widzi, że dookoła wszyscy zdradzają i żenią się po kilka razy, ten wzorzec utrwala się w obserwatorze. Oczywiście są ludzie bardziej i mniej odporni na takie wzorce. Ale to, co robi społeczeństwo, ma na pewno ogromy wpływ na to, jak postępujemy sami.


Widok staruszków trzymających się za ręce nas wzrusza. Fakt, że mają za sobą wspólnie przeżyte 50 lat, jeszcze bardziej. Dlaczego więc nie dążymy do takich związków? Bo to za trudne? Wymaga wysiłku? Ale przecież cenne rzeczy kosztują? Żaden normalny jubiler nie sprzeda wam pierścionka ze złota za dwa złote. W przeciwieństwie do bajek, życie nie zawsze jest długie, a tym bardziej szczęśliwe, ale dlaczego nie może być wspólne? Prawdziwy związek oparty na zaufaniu wymaga wyrzeczeń, ale daje też wiele radości. Nie porzucajmy więc od razu młodzieńczych marzeń o „miłości aż po grób”, ale walczmy o nią, bo taka miłość nie zbuduje się sama.

Miłość aż po grób. Nie tylko w bajkach Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1