Jesteś z nim już długi czas, ostatnio wasze stosunki coraz bardziej się ochładzały, aż w końcu stoi spakowany, gotowy opuścić wasze mieszkanie. Zauroczył się w kimś innym albo też chce rozpocząć całkiem nowe życie. Zastanawiasz się, czy jeszcze błagać go na kolanach, by został i odbudował to, co się rozpadło – czy też odpuścić, pozwolić na rozstanie i wziąć się za siebie? Ile w tobie jest lęku o przyszłość, a ile rozsądku? Ile miłości, a ile zwyczajnej zazdrości? Zobacz sama.


Rozstanie - poznaj przyczyny

Jeżeli twój facet zamierza zakończyć wasz związek na zawsze, widocznie od jakiegoś czasu już coś się w nim psuło. Należy zadać pytanie, czy to coś zepsuło się przez wasze zaniedbanie, czy też po prostu przez różnicę charakterów. Jeżeli to pierwsze – może jeszcze warto powalczyć? Z kolei jeżeli drugie – nie ma sensu odbudowywać tego, co za chwilę znów runie. Zastanów się, czy jeszcze go kochasz. Czy to, co was łączy, to jedynie przywiązanie, wspólne wspomnienia, ale nie widzisz was razem w przyszłości? Istnieje jeszcze podstawowa sprawa – jeżeli on kogoś ma... i co gorsza, z tą osobą cię zdradza, powrót do siebie sprawi, że cały czas będziesz go o coś podejrzewać albo ból będzie w tobie odżywał. Czy takie życie ma sens?


rozstanie


Kiedy lepiej wybrać rozstanie

Często kobiety za wszelką cenę próbują zatrzymać przy sobie faceta. Nawet kiedy wyraźnie nic już ich nie łączy, a obie strony mają do siebie wyłącznie żal. Robią to ze zwykłego lęku i braku odwagi, że nie poradzą sobie w życiu same. Przyzwyczajone do życia z mężczyzną, nie potrafią sobie nawet wyobrazić, że mogą być szczęśliwe całkiem same. Taki lęk jest chyba najgorszy, bo nie pozwala kobietom uwolnić się od toksycznego związku. Zmuszanie faceta do tego, by z nami był, nie ma najmniejszego sensu, gdyż taki związek „na siłę” może zaowocować zdradą i kłamstwami. Nie warto w życiu się poddawać, jeżeli nam na czymś naprawdę zależy – ale z kolei są rzeczy, z których trzeba najzwyczajniej, po ludzku zrezygnować. Tak jak ze wspinania się po Himalajach w klapkach – tak ze związku, który przynosi nam więcej smutku i rozczarowań niż radości.


Rozstanie początkiem czegoś nowego?

Czasem zachowujemy się, jakby cierpienie sprawiało nam przyjemność. Zamiast od razu uwolnić się od nieodpowiedniego dla nas mężczyzny, kłócimy się i godzimy tylko po to, by przedłużać cierpienie, by związek umierał w agonii. Zazwyczaj to my, kobiety, jesteśmy tymi bardziej wrażliwymi i mniej odpornymi na ból psychiczny istotami i ciągłe konflikty w związku odbierają nam radość z życia. Istnieją mężczyźni, którzy nie potrafią odejść z godnością. Manipulują nami, jakby chcieli celowo przedłużać nasze cierpienie. Jeżeli trafiłaś na takiego, współczuję. Musisz zebrać w sobie odwagę i postawić mu granicę. Ale jeżeli facet sam widzi, że w waszym związku coś nie gra, nie traktuj tego jako osobistej porażki, ale jako szansę na nowe lepsze życie – także dla ciebie.


Porzucone kobiety zazwyczaj czują się jak nieatrakcyjne, nic nie warte i niekochane „sierotki”. A może fakt, że to on zakończył związek, może być dla ciebie powodem do ulgi, jeśli wcześniej też się w nim męczyłaś? Spójrz na to od drugiej strony. Co innego, jeżeli rozkochał cię w sobie i porzucił znienacka. Wtedy też nie powinnaś przejmować się utratą egoisty, ale to już temat na inny artykuł. Tymczasem jeżeli sama przez dłuższy czas czułaś się niekochana i on to kończy – czy jest nad czym rozpaczać? Może poznasz kiedyś kogoś, przy kim będziesz szczęśliwsza...?


Podsumowując, jeżeli twój facet chce odejść – daj mu wolność, pozwól na rozstanie. Jeżeli go jeszcze kochasz – powiedz mu o tym. Jeżeli zależy ci na tym związku – daj znać, bo to nie wyraz słabości, ale odwagi. Jednak ostateczną decyzję zostaw jemu. Jeżeli wróci do ciebie na siłę, żadne z was nie będzie szczęśliwe. I pamiętaj – nawet największy ból jest w stanie ukoić czas, ewentualnie pomoc innych ludzi.

Mój facet chce odejść... kiedy opłaca się go zatrzymać? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1