Budzisz się w pustym domu, na śniadanie pijesz butelkę wina, kończą ci się chusteczki... zdajesz sobie sprawę, że tak nie możesz żyć. Ale jednak musisz dać sobie czas na odpłakanie strat. Nawet jeżeli twój były facet nie był niczego wart – to normalnie, że jest ci smutno, musisz bowiem rozciąć nić przywiązania, jaka między wami istniała. Będą też dręczyć cię wyrzuty sumienia z powodu zmarnowanego czasu i tego, co mogłaś zrobić lepiej. Jednak zamiast oglądać się wstecz, musisz spojrzeć do przodu. Jak przetrwać rozstanie?


Dobre odżywianie

To podstawa. I jest to jedna z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia, bo albo nie jesz nic, albo pochłaniasz niemiłosierne ilości słodyczy, próbując w ten sposób zrekompensować sobie brak faceta. Jeżeli to pierwsze – nie masz energii by wziąć się w garść i zacząć żyć. Nie myśl też, że twój były jest winny tego, że nie jesz. To tylko twój mózg. Zadbaj o siebie, bo twój chłopak już o ciebie nie zadba. Brzmi przykro, ale prawdziwie. Ale czy ktoś lepiej może zaopiekować się tobą niż ty sama? Jeżeli z kolei zaczęłaś niezdrowo się odżywiać – ból zadajesz samej sobie. Dlatego uważaj. Zacznij zdrowo i rozsądnie jeść, zanim obudzisz się gruba i z nadciśnieniem, cukrzycą, a twoja skóra zmieni się tak, że żaden facet nawet na ciebie nie spojrzy. Lepiej być piękną i smutną niż brzydką, smutną i zakompleksioną. Dasz radę. Zamiast zjeść dziesiątą czekoladę – idź pobiegać, a poczujesz się znacznie lepiej.


rozstanie


Ruch

Doskonale wiemy, że ruch jest ostatnią rzeczą, której chce się podczas depresji. Nie mówiąc o tym, że gdy nic nie jemy, nie mamy siły ruszyć nogą, a kiedy jemy za dużo, nie mamy siły podnieść się z łóżka. Dlatego aby przejść do ruchu, trzeba zacząć od dobrego odżywiania. A co z aktywnością fizyczną? Każcie człowiekowi z depresją iść na siłownię podnosić ciężary. Pójdzie, siądzie i zacznie płakać, że nie udźwignie. Ale spacer po uroczej okolicy – oczywiście takiej, która nie kojarzy się z byłym – wraz z przyjaciółką to całkiem rozsądny pomysł. Później możecie przejść do wersji bardziej hard-joggingu. W końcu może skusicie się na zumbę w najbliższym klubie fitness? Przyjemna muzyka, połączona z tańcem, wyrażającym emocje może poprawić ci humor... zwłaszcza jeśli zobaczysz w sobie, że naprawdę seksownie się ruszasz. Następnym krokiem mogą być bardziej zaawansowane zajęcia fitness, podczas których wyrzeźbisz swoje pośladki czy brzuch, co – kiedy jak kiedy – ale po rozstaniu przyda ci się szczególnie. No, a gdy z twoim samopoczuciem będzie już całkiem okej, może skusisz się na ćwiczenia z ciężarami? :)


Przyjaciele

Chłopak odszedł i nagle okazuje się, że nie ma przy tobie nikogo? Jakoś ostatnimi czasy zaniedbałaś przyjaciółki... Tak bywa najczęściej. Lecz zamiast w załamaniu spędzać samotnie dzień za dniem, spróbuj odbudować relacje. Zadzwoń do jednej z dawnych przyjaciółek, poproś o spotkanie, powiedz, że masz jej coś ważnego do opowiedzenia. Może to rozstanie odnowi waszą przyjaźń? Poza tym właśnie teraz masz okazję nadrobić przyjaźnie z facetami, które utraciłaś z powodu zazdrości twojego chłopaka. Teraz możesz nie wracać na noc i nikomu nie musisz się tłumaczyć. Doceń uroki bycia singlem.


Pasje

Jeżeli wcześniej ze swoim chłopakiem spędzałaś wszystkie popołudnia i wieczory, teraz pewnie nie masz co zrobić z wolnym czasem. Moim pomysłem jest, abyś znalazła sobie albo odnowiła stare pasje. Może śpiew, gra na instrumencie, jakiś sport, malowanie, dziennikarstwo, a może matematyka, grafika komputerowa czy książki psychologiczne? Rzeczy, które mogą cię zainteresować, jest mnóstwo. Jeżeli kochasz zwierzęta, możesz zaadoptować ze schroniska jakiegoś pieska. Natomiast jeżeli muzyka, może zapiszesz się do ogniska muzycznego lub chociaż pochodzisz na lokalne koncerty? Zawsze to furtka do nowych znajomości, które teraz są ci ogromnie potrzebne.

Wyznacz sobie czas na wypłakanie strat. Mogą to być trzy dni, może tydzień, w zależności od tego, jak silna była wasza relacja. Ale po tym czasie weź się za siebie z podwójną siłą. No bo jak można rozpaczać całe życie za jednym, skoro – tego kwiatu jest pół światu. ;)

Rozstanie – i co dalej? Jak przetrwać czas po rozstaniu? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1
Komentarze(1)
    • ~buka
      11 październik 2016

      Ruch, ooo tak. Zwłaszcza ten jednostajny, w łóżku prowadzący do orgazmu hah. O ile pannie płaczącej po panu wiele nie trzeba, o tyle panu płaczącemu drążek może nieco oklapywać więc zanim zacznie swoimi darami obłaskawiać panią jakąś to niech się w iqman zaopatrzy, bo później może być wpadeczka i wstydzioszek.