Historie o tym, że każda kobieta zaplanowała swój ślub już jako mała dziewczynka, są prawdziwe tylko po części. Mimo to dla większości z nas małżeństwo to niezaprzeczalny priorytet. Ani feminizm, ani zachęcające do niezależności media nie zmieniają faktu, że statystyczna kobieta wciąż marzy o przytulnym domu z kochającym mężem i gromadką dzieci. Niestety coraz częściej bywa tak, że on, istotny element tej wizji, zwyczajnie nie chce brać ślubu. Skąd się bierze strach przed ślubem?


Strach przed utratą wolności

Dla kobiety ślub to piękna, uroczysta ceremonia zwieńczona hucznym weselem, którą zapamiętają wszyscy goście i która symbolicznie zwiąże kochanków na zawsze. Dla faceta ślub to mało kusząca decyzja na całe życie, która pociąga za sobą spore problemy: trwałe zmiany, ogromną odpowiedzialność i utratę wolności.


Strach przed ślubem głównie bierze się z konsekwencji, jakie niesie za sobą małżeństwo. A co niesie? Mocne ograniczenie wyborów, konieczność konsultacji każdej istotnej decyzji z drugą połówką, przywiązanie do jednego miejsca i jednej kobiety. Zamiast wolności i szczęścia z bycia razem nadchodzi etap ograniczonej swobody i wiecznego tłumaczenia się ze swoich wyborów. Rzeczywiście, jeśli tak na to spojrzeć, wizja ślubu nie jest już taka zachęcająca.


Codzienna, poślubna nuda

Ślub powinien być początkiem pięknej, wspólnej drogi przez życie. Tymczasem facetom wydaje się, że ślub to koniec beztroskich, miłych chwil i zwiastun wszechogarniającej normalności i nudy. Dziwisz się, jak twój wybranek może postrzegać wspólny dom jako prozę życia? Cóż, może i jest to myślenie schematyczne, ale wcale nie takie bezpodstawne.


Dla mężczyzny życie po ślubie równa się codziennym kłótniom o pilota i o awanturom o to, kto pierwszy pójdzie do łazienki. To także zaniedbana żona krzątająca się po domu z nieumalowaną twarzą i z nieogolonymi nogami, która powtarza jak katarynka, że on, typowy facet, znowu zrobił coś nie tak. Seks tylko w jednej pozycji, chodzenie po domu w piżamie i dresach, pieluchy, telewizor, i tak w kółko... Kto by chciał takiego życia? Jeśli teraz burzysz się i zastanawiasz, jakim prawem mężczyźni roją sobie takie bzdury, zastanów się nad typowym postępowaniem kobiet w dłuższych (jeszcze nie małżeńskich) związkach.


strach przed ślubem


Zaniedbana żona

A jak to najczęściej wygląda? Cóż, kobiety zazwyczaj nie poczuwają się do winy, mając się za wiecznie atrakcyjne kumpele z sąsiedztwa. Właśnie... kumpele. Po jakimś czasie korzystamy przy partnerze z łazienki, np. goląc nogi, wymigujemy się od seksu, godzinami obgadujemy swoje koleżanki albo mówimy o innych, zupełnie nieinteresujących go rzeczach. Pytałaś, dlaczego on nie chce ślubu...?


Często zupełnie nie widzimy tego, że same robimy sobie antyreklamę, opisując ze szczegółami krostę w takim a takim miejscu albo rozgadując się o swoim okresie. Czy nie lepiej byłoby czasem zachować takie mało pociągające detale dla siebie? Może nam się wydawać, że w końcu powinniśmy dzielić się ze sobą wszystkim i że mamy prawo do pełnej swobody. Oczywiście – prawo mamy, ale pamiętajmy, że nie zawsze musimy z niego korzystać. Zaniedbanie, które przychodzi z czasem, jest dla mężczyzny zwiastunem całej waszej przyszłości. Dlatego życie po ślubie kojarzy się facetom z rutyną, brakiem spontaniczności i sprowadzeniem sobie pod dach bonusowej koleżanki albo siostry.


Zero przestrzeni i czasu wolnego

Cóż, faceci potrzebują przestrzeni. Mają to we krwi i nieważne, jak bardzo chciałabyś to zmienić, tak już pozostanie. Różnicę widać już na samym etapie zakochania. Kiedy zakochuje się kobieta, partner staje się dla niej całym światem. Kiedy ta sama sytuacja przytrafia się mężczyźnie, nawet gdy mówi, że „świata poza nią nie widzi”, wciąż potrzebuje wieczoru na piwo z kumplami czy na samotne uprawianie swojego hobby. Zamiast z tym walczyć, spróbuj po prostu to uszanować.


Kobiety w związkach najczęściej nie potrzebują przestrzeni. Miłość przesłania im przyjaźnie, codzienne obowiązki i zajęcia. Chcą być z partnerem non stop, 24/7. Wydaje nam się, że w związkach musimy robić wszystko razem, i tylko wtedy będziemy mogli być w pełni szczęśliwi. Bzdura! Powinniśmy móc na siebie liczyć, ale jednak potrafić zachować pewną niezależność. Daj mu trochę przestrzeni i swobody. Pozostaw szansę na chwile samotności. Nie każ mu się tłumaczyć z każdej godziny spędzonej poza domem, a może wtedy wieczne „my” przestanie być dla niego takie przerażające.


Dlaczego on nie chce brać ślubu? Skąd w mężczyznach tak częsty strach przed ślubem? Niekoniecznie dlatego, że nie znalazł jeszcze odpowiedniej partnerki. Może za bardzo go ograniczasz, za dużo wymagasz albo zbyt często mówisz mu, jaki ma być. Postaraj się dać mu wolność – dopiero wtedy zwiąże się z tobą na zawsze.

Ślub – dlaczego mężczyźni się go boją? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1