Która z nas nie marzyła o księciu z bajki, który przyjedzie po nią na białym rumaku, porwie na wyprawę życia, uratuje od zagrażającego niebezpieczeństwa, w końcu będzie co dzień wysyłał listy, róże i czasem zachwycająco piękną biżuterię? W końcu dorastamy i zadowalamy się umięśnionym biznesmenem, przyjeżdżającym po nas srebrnym mercedesem, zabierającego do drogiej knajpy, w końcu wysyłającego odważne sms-y. No dobrze, że nie czekamy na księcia i rumaka, bo faktycznie mogłybyśmy sobie czekać aż do śmierci. Ale z drugiej strony, dlaczego przestajemy wierzyć w ideał romantycznego faceta i zadowalamy się tylko tym, że ma pieniądze. "Życie" - powiedzą niektórzy - "romantycznością nie utrzyma się rodziny". I takie właśnie życiowo-przyziemne myślenie sprawia, że nasze marzenia z okresu dorastania odchodzą w niepamięć.


Romantyczność nie jedno ma imię

Lubimy podróże i przygody. Oczywiście jedni preferują pobyty w luksusowym hotelu ze SPA. Ale dla wielu kobiet równie urocza jest podróż pociągiem w nieznane dotąd miejsce, gdzie można odpocząć przy śpiewie ptaków i szumie drzew. I przy drugiej opcji bardziej niż pieniądze liczy się pomysłowość. Szałas z gałęzi, grzybobranie, czy oglądanie księżyca o północy jest nieraz o wiele więcej warte niż kolejny zabieg na twarz w SPA. Żyjemy w świecie, w którym sprzedaje się emocje, wrażenia, doznania, wspomnienia. I szukamy wyjazdów, które dodadzą nam adrenaliny, takich jak wesołe miasteczko czy kolejka linowa. O owszem – to jest fajne. Ale adrenalinę można również znaleźć w górach, w lesie, na polanie, czy szukając schroniska. Pomimo że romantycznością faktycznie ciężko wykarmić dzieci (chyba że znajdziecie faceta, który będzie każdego ranka zasuwał do lasu po leśne owoce), to nie zaszkodzi, żeby facet miał jej choć odrobinę. A nawet może pomóc w tym, aby związek nie był nudny, a kobieta czuła się w nim wciąż kochana.


romantyczność


Czy możesz nauczyć go bycia romantycznym?

Problem w tym, że faceta do romantyczności nie zmusisz. I albo go masz, albo nie. Zawsze możesz wymienić na innego, ale jeżeli to nie jest cecha, której szczególnie ci w nim brakuje, to po co to robić. Oczywiście możesz jeszcze próbować z nim rozmawiać, mówić mu, że marzysz, by być noszoną na rękach, obsypywaną kwiatami i zabieraną w najpiękniejsze miejsca pełne natury. Ale to, że tak powiesz, nie znaczy, że on weźmie to sobie do serca, ani nawet, że potraktuje serio. Nie znaczy to, że nie możesz marzyć, ani rozmawiać z nim o tym. Nie wyrzekajmy się marzeń, bo czasem tylko one nam zostają.


Kreatywna romantyczność

Szeptem do mnie mów – to tytuł artykułu. Nie jest on nieuzasadniony. Romantyczność zaczyna się już od mówienia szeptem. Najlepiej jeżeli są to jeszcze ładnie brzmiące, metaforyczne słowa, bajkowe epitety. Lubimy być pięknymi księżniczkami, nieziemskimi madonnami, pachnącymi kwiatami. Owszem, wymyślenie czegoś poza "jesteś piękna" wymaga odrobiny kreatywności. Ale czyż mężczyzna nie może być kreatywny? Pewnie, że może. Nie róbmy już z nich umysłowych inwalidów, którzy nie poradzą sobie z wymyśleniem czegoś poetyckiego. Tym bardziej, że wymyślenie czegoś takiego, czy napisanie listu, wiersza – nic nie kosztuje, a my o tym marzymy (przynajmniej wiele z nas – kobiet). Nie jesteśmy więc takimi znowu materialistkami. Romantyczny mężczyzna to prawdziwy skarb, zwłaszcza we współczesnym świecie. Z drugiej strony, nie idźmy w skrajność i facet, który nie potrafi utrzymać własnych dzieci, a sili się an romantyczne stwierdzenia, jest raczej wkurzający. Trzymajmy się tego, że najpierw rzeczy niezbędne. A zaraz potem: romantyczne.

Szeptem do mnie mów, czyli dlaczego kobiety lubią romantyków? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1