Chcąc nie chcąc, padamy ofiarą wielu kłamstw facetów, które są już na tyle popularne, że powinnyśmy je bez problemu „zwęszyć”. Jednakże gdy wypowiada je „ten jedyny” facet, wydaje się inny od całej reszty – i nagle zaczynamy wierzyć, że może faktycznie on mówi prawdę? Poznaj najczęściej spotykane kłamstwa facetów.


Bardziej podobają mi się dziewczyny bez makijażu

To, że pomalowane naturalnie, bez trzywarstwowej tapety, idzie zrozumieć. Ale że tak całkiem bez? Nie ma bata, zdecydowanie bardziej mu się spodobasz, gdy chociaż usta muśniesz błyszczykiem, a rzęsy tuszem. Oczywiście nie oznacza to, że nie możesz z domu wychodzić bez makijażu. Możesz. Masz prawo i nawet to zrobi dobrze twojej skórze. Jednak kiedy szykuje się randka w restauracji, operze czy na dyskotece, spokojnie użyj jakiegoś kosmetyku bez obawy, że uzna cię za plastika. Chyba że faktycznie strzelisz sobie makijaż, w którym będziesz wyglądała jak w masce.


Nie zależy mi na seksie

Kłamstwa facetów w materii seksu są wyjątkowo podejrzane. Jeżeli facetowi nie zależy na seksie z tobą, to albo jest chory, albo jest gejem – więc naprawdę nie ma co się cieszyć. Zanim pochwalisz się przyjaciółce, że wreszcie poznałaś chłopa, który nie myśli tylko o jednym – zastanów się, czy on nie powiedział tego po to, by uśpić twoje zmysły i w tym czasie zupełnie po przyjacielsku cię przelecieć. Przykre? No, niestety, ale nie nabieraj się na to. Skoro my, kobiety, posiadające o wiele wiele mniej testosteronu od mężczyzn, również czasem pragniemy seksu, to jakim cudem mężczyznom by miało na tym w ogóle nie zależeć?


kłamstwa facetów


Nie zwracam uwagi na wygląd kobiet. Liczy się osobowość

I o ile drugie jest prawdziwe – pierwsze to same bzdury. I zapewniam cię, że na dłuższą metę nie chciałabyś faceta, który nie patrzy na wygląd. Wystroiłaś się, pomalowałaś, może nawet schudłaś, chodzisz naga po mieszkaniu, kręcąc pośladkami, ale on na to nie zwraca uwagi! Choć tak nonszalancko brzmi, to po pierwsze: mało prawdopodobne, by tak było naprawdę; po drugie: nawet gdyby tak było, nie byłoby to wcale dla ciebie tak dobrą opcją (chyba że naprawdę ważysz 100 kg i wolałabyś się związać z niewidomym). Jeżeli facet jest wierny i zakochany w tobie, to zwraca uwagę na wygląd kobiet, ale nie kręcą go one tak jak ty. I to chyba lepsza opcja, niż gdyby miał nie zauważać żadnej z was w ogóle.


Cieszy mnie, jeżeli mogę za ciebie płacić

Nie wykluczam, że może go ucieszyć, że takiej fajnej dziewczynie jak ty postawi kawę, deser lodowy czy nawet obiad, ale wątpię, czy gdybyś stała się jego dodatkowym stałym wydatkiem, byłoby to dla niego powodem do radości. Kto cieszy się z wydatków? Lepiej brzmiałoby tutaj: „cieszę się, jeżeli mogę sprawić ci radość”. A zapłacenie za obiad czy nawet kupno sukienki taką radością jest. Ale jeżeli zacznie to robić notorycznie, ty przestaniesz czerpać z tego radość. Fakt, że on zawsze płaci, stanie się dla ciebie oczywisty i naturalny. A on po czasie westchnie z goryczą: „ale się przez nią zadłużyłem...”.


Nie przeszkadza mi, że wychodzisz na piwo z przystojnym kolegą

Zazdrość jest zawsze. I na pewno trochę go to gryzie. Stawia sobie milion pytań: „co będą robić?” itd. Ale przecież nie powie ci o tym, bo wyszedłby na cholernego zazdrośnika, a ty wyśmiałabyś jego obawy, mówiąc: „przecież to tylko kolega!”. Woli więc powiedzieć, że mu to nie przeszkadza, a ewentualnie potem zupełnie przypadkiem pojawić się w knajpie do której idziecie, sprawdzić, czy twój przystojny kolega za daleko się nie posuwa. Czy w związku z tym nie powinnyśmy się spotykać z kolegami? Nie – ale również nie myślmy, że naszym facetom to naprawdę tak bardzo zwisa.

Wygląd się nie liczy, czyli o największych ściemach facetów Ocena: 3/5 Ilość głosów: 2