Nie było pewnie takiego dnia, żebyś nie natknęła się na przynajmniej jeden artykuł, reklamę bądź program wołający o byciu „fit”. Dla kobiet oznacza to tyle co posiadanie idealnie wyglądającego ciała, o jak najmniejszej zawartości tkanki tłuszczowej. Być może sama anoreksja jest już chorobą, a nie byciem fit, lecz wszelkie stany niedowagi są dziś uznawane za wzorzec – i właśnie taka bardzo szczupła sylwetka dominuje na wszystkich „fit” produktach i reklamach. Pytanie tylko, czy dążenie do niej faktycznie zaowocuje naszym zdrowiem?


Pożegnać otyłość

Oczywiście otyłość nie sprzyja zdrowiu. Jeżeli mamy z nią do czynienia, potrzebujemy stopniowo spalać tkankę tłuszczową, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób serca, krążenia i innych. Ale po co od razu iść ze skrajności w skrajność? I po co od otyłości przechodzić do znacznej niedowagi? Często aby pozbyć się otyłości, wystarczy wprowadzenie zdrowego, zrównoważonego stylu życia, ograniczenie spożywania cukrów, tłuszczów trans i dodanie trochę aktywności fizycznej. Tymczasem mamy powszechną modę na odchudzanie. Ale nie odchudzanie polegające na ograniczeniu spożywania przetworzonej żywności i słodyczy – ale takie, które całkowicie ogranicza jedzenie do minimum. Złe będzie także takie, które eliminuje z jadłospisu nawet te produkty, których spożywanie jest konieczne dla naszego zdrowia – tak zwane diety głodówkowe. Jeżeli podejmujemy się ich przez dłuższy czas, chcąc nie chcąc możemy nabawić się poważnych niedoborów pokarmowych witamin, minerałów, a przez to znacznie rozregulować organizm (w przypadku kobiet objawia się to m.in. nieregularnymi miesiączkami). Musimy wyraźnie rozgraniczyć sobie dwa pojęcia: pozbycie się otyłości (ma sens) i doprowadzenie organizmu do skrajnego wyczerpania (niezbyt mądre diety głodówkowe, często stosowane przez modelki).


fit


Sport z umiarem

Oprócz ciągłych dylematów z odżywianiem jesteśmy bombardowane informacjami, że sport jest zdrowy. Z każdego „fit” źródła zalewają nas motywacje typu: idź na trening, trenuj, trenuj, trenuj… I o ile sport jest zdrowy, to nawet jego nie można uprawiać bez ograniczeń. Wiele kobiet dążących do naprawdę wysportowanej figury wyraźnie przesadza, bywając na siłowni codziennie. I o ile przez pierwsze miesiące mogą czuć się całkiem dobrze, kiedyś organizm będzie musiał odreagować wysiłek, popadając w stan wyczerpania, domagając się dłuższej regeneracji. Jeżeli nie będziemy słuchały potrzeb własnego organizmu, a jedynie ślepo podążały za „fit” ideałami, możemy nabawić się nie tylko kontuzji, ale i nawet uszkodzeń układu nerwowego, który przez nadmierny wysiłek fizyczny może zostać przeciążony. W takim razie ile razy w tygodniu trenować? 3–4 razy intensywny trening zupełnie wystarczy. Jeżeli zaś nasze treningi nie są zbyt intensywne – może być to 5 do maksymalnie 6 razy w tygodniu. Nie zapominajmy też o spaniu odpowiedniej ilości godzin. Sen jest w naszym życiu nawet ważniejszy od sportu, a przez nadmiar aktywności często o nim zapominamy.


Fit nie zawsze oznacza zdrowie

Podsumowując, nie zawsze warto być „fit” w ten sposób, w jaki rekomendują to media. Tkanka tłuszczowa jest nam potrzebna podobnie jak odpoczynek, a nawet od czasu do czasu zjedzenie czegoś słodkiego. Nie popadajmy w fit paranoję, bo właśnie ona staje się najbardziej niezdrowa, doprowadzając wiele organizmów do wyczerpania. Oczywiście nie oznacza to, że mamy codziennie siedzieć przed telewizorem, spać i obżerać się fast foodami. Sport jest jak najbardziej zdrowy, a i o dobre odżywianie warto zadbać. Jednak nie róbmy tego po to, aby doprowadzić ciało do idealnego wyglądu, co dziś oznacza często skrajną niedowagę. Ale żyjmy zdrowo, po to aby dobrze się czuć i jak najdłużej unikać lekarzy. Kobietom szczególnie zależy na byciu szczupłą i pozbyciu się najlepiej każdego centymetra tłuszczu. W dużej mierze wynika to z promowanych ideałów. Jednak niedowaga nie jest zdrowa! Zbyt niski poziom tkanki tłuszczowej często doprowadza kobiety do wielu zdrowotnych powikłań, m.in. rozregulowania cyklów menstruacyjnych i bezpłodności. Pamiętajmy o tym, że wygląd jest ważny, ale ważniejsze jest zdrowie. Ćwiczmy z głową, jedzmy z rozsądkiem i odchudzajmy się jako kobiety myślące, a nie ślepo podążające za wyznaczonymi ideałami, które niekoniecznie muszą prowadzić nas do pełni zdrowia.

Czy "bycie fit" zawsze oznacza zdrowie? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1
Komentarze(5)
    • ~Paula
      20 marzec 2017

      W sumie nie zawsze bycie fit jest zdrowe, bo jak ktoś sobie robi głodówki i nie dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych składników odżywczych to można zrobić sobie krzywdę. Miesiączka faktycznie może się rozlegulować. Jak chcemy faktycznie być fit to zwracajmy uwagę na to co jemy. Do tego dodajemy trochę ruch możemy biegać czy chodzić na basen. Ja jako zwolenniczka fitnessu chodzę na 30 min treningi do fitcurves, bo pasują mi takie krótsze treningi. Wypijam też 2 litry wody dziennie i przynajmniej 2 kubki herbaty i myślę, że mogę się określić jako "fit".

      • ~imfit
        5 kwiecień 2017

        Według mnie bycie warto być fit. Do tego warto uprawiać sport, tyle, że nie w jakiś ilościach jak w Sparcie, ale z rozwagą ;) Dodatkowo dieta i witaminy. Ja od jakiegoś czasu korzystam Biovitala, bo zawiera najważniejsze witaminy m. in. z grupy B i żelazo, którego jakiś czasu temu mi brakowało. To co było dla mnie najistotniejsze to suplement w płynie, bo ona wchłaniają się najszybciej. Życzę każdemu, żeby był fit ;)

        • ~Lusia
          10 kwiecień 2017

          Jakoś nigdy nie pomyślałam, żeby pic Biovital a w domu jest odkąd pamiętam :) bo babcia z dziadkiem pili a teraz rodzice. Musze poczytać skład i może ja zacznę z nimi pić :) Mam problem z żelazem to może mi pomoże.

        • ~Regina
          7 kwiecień 2017

          zdrowie jest najważniejsze, każdy organizm ma swoją idealną wagę. Nie trzeba być wychodzonym żeby wygladac dobrze! zdrowy organizm sam się broni - dzięki witaminom np. w płynie i dobrej diecie np. ograniczającej słodycze- piękna jest skóra, paznokcie, włosy, ogólne samopoczucie...

          • ~Kika
            23 kwiecień 2017

            Pewnie, że warto byc fit. Człowiek jest zdrowszy, lepiej sie czuje, ma więcej energii do życia. Nie zapominajmy o zdrowym odżywianiu, uprawianiu jakiegos sportu i tak jak piszecie dobry suplement też pomaga. Takie witaminy w płynie to dodatkowa porcja zdrowia dla naszego organizmu. A Biovital, o którym ktoś tu pisał, też kiedyś piłam, pamiętam że miał dobry smak i rzadziej odczuwałam zmeczenie:) Może faktycznie czas do niego wrócić...